W Japonii straszą nie tylko duchy (yurei), ale także najróżniejsze nadnaturalne istoty demoniczne znane pod zbiorczym terminem yōkai. Oryginalnie słowo to zapisywane jest jako kombinacja dwóch kanji: 妖 (yō) – „ atrakcyjny” „rzucać czar”, „nieszczęście”– oraz 怪 (kai) – „tajemniczy”, „dziwny”. Niekiedy można spotkać się także z tłumaczeniem słowa yōkai jako „ducha; zjawę; fantoma; upiora; widmo; demona; potwora; goblina”. Dokładne przetłumaczenie omawianego zwrotu nie jest możliwe, jednak ta ostatnia propozycja translatorska ma tę zaletę, iż wskazuje na niezwykłe zróżnicowanie yōkai. Pod tą nazwą skrywają się nie tyle demony sensu stricte, czyli „istoty bogopodobne, najczęściej spełniające funkcje pośrednika między światem boskim, a światem ludzi lub istoty antyboskie, działające na szkodę człowieka”, lecz także inne byty nadprzyrodzone, charakteryzujące się „pośrednią” formą egzystencji. Dlatego też najbezpieczniej jest stosować na określenie yōkai zwrot „istoty demoniczne”, ponieważ z jednej strony odnoszą się one do typowej dla demonów cechy „pośredniości” (starogreckie słowo daimon oznacza „tego, który coś rozdziela” lub „tego, który coś przydziela”) a z drugiej strony reprezentują szerszą kategorię bytów innych niż demony. Można się pokusić o bardziej ogólną, negatywną definicję omawianego tutaj pojęcia: yōkai to wszystko oprócz shintoistycznych bóstw kami, duchów osób zmarłych (yurei), duchów osób żywych (ikiryo), głodnych duchów (gaki) oraz tzw. walczących demonów, aszura.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FESTIWAL. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą FESTIWAL. Pokaż wszystkie posty
niedziela, 23 listopada 2014
piątek, 16 listopada 2012
BUNOHAN: RETURN TO MURDER (Bunohan, Malezja, 2011)
But how will we see anything?
There are no shadows.
O co chodzi ?
Historia trojga braci z małej
nadmorskiej osady, Bunohan: nauczyciela i biznesmena, Bakara, płatnego zabójcy,
Ilhama i młodego kickboxera Adila, uczestniczącego w nielegalnych zawodach
boksu tajskiego. Ich drogi rozeszły się wiele lat temu, ale splot okoliczności
sprawił, że wszyscy troje przybywają do rodzinne miejscowości. Kierują nimi
rożne motywy. Bakar pod pozorem opieki nad chorym ojcem, pragnie ubić interes
życia. Ma nadzieję sprzedać ziemię, należącą do jego ojca, lecz ten uparcie nie
wyraża zgody na transakcję. Bakar również jest uparty. Jest gotów na największą
podłość, by dopiąć celu. Ilhama w rodzinne strony sprowadza… zlecenie. Ma
odnaleźć Adila i zlikwidować. Ilham jest profesjonalistą, więc nie robi mu
różnicy, że jego celem jest młodszy, przyrodni brat. Na miejscu jego uwagę
zaprząta co innego: ktoś przeniósł groby, w tym grób jego matki z cmentarza na
plaży w jakieś nieuświęcone miejsce. Ilham uznaję, że najważniejsze jest
przywrócenie właściwego miejsca zmarłej matce. Jest również najmłodszy z braci:
Alid. Trafia do wioski wbrew sobie. Zostaje bowiem porwany z ringu przez
Malezyjczyków i wywieziony w rodzinne strony. Pobity znajduje przystań w
rodzinnej wiosce, w której przyjdzie mu się zmierzyć z przeszłością i z
rodzinnymi, mrocznymi sekretami.
Etykiety:
DRAMAT
,
DUCHY
,
FESTIWAL
,
FILM AZJATYCKI
,
KULTURA
,
MAGIA
,
MATKA
,
MYSTERY
,
NATURA
,
RECENZJA
,
SPOŁECZEŃSTWO
,
SZTUKI WALKI
czwartek, 8 listopada 2012
CZ.II: ZAPISKI FESTIWALOWE - FESTIWAL FILMOWY 5 SMAKÓW (Warszawa, 24-30.X 2012)
Pierwszą część relacji z Festiwalu Filmowego 5 Smaków znajdziecie
TUTAJ
Sobota, 27 października
Sobotni dzień festiwalowy zacząłem
od seansu tajwańskiego „Czwartego portretu” (reż. Chun Mong-hong). Reżyser - jak czytamy w
opisie tego filmu na stronie festiwalu – „wierny
stylowi klasyków nowej fali z Tajwanu, zafascynowany kinem François'a Truffauta
(szczególnie jego debiutem "400 batów")” – przedstawia historię dziesięcioletniego
Xianga, który po śmierci ojca, zostaje przygarnięty przez matkę. Nawet jej nie
pamięta. Matka większość czasu spędza w nocnych klubach, w domu jak intruza,
traktuje go znajdujący się w depresji ojczym (w tej roli gwiazda tajwańskiego kina – Leon
Dai). Jedyną bliską osobą dla samotnego, zaniedbanego Xianga
staje się włamywacz-nieudacznik (do jego największego wyczynu należy
obrabowania… dzieci z klasy chłopaka). Chun umiejętnie balansuje między dramatem a
gorzką komedią, którą to umiejętność zaprezentował w swym debiucie, „Parkingu”.
Tym razem jednak wzbogaca swój obraz o wątek kryminalny. Xiang bowiem śni o
swoim zaginionym bracie, którego zniknięcie owiane jest tajemnicą. Chłopak
przeczuwa jednak, że zaginięciem brata stoi ojczym. Wkrótce dochodzi do
konfrontacji między Xiangiem a mężczyzną.
Etykiety:
ARTYKUŁ
,
AZJA
,
DRAMAT
,
FESTIWAL
,
FILM AZJATYCKI
,
KOMEDIA
,
SZTUKI WALKI
czwartek, 1 listopada 2012
CZ. I: ZAPISKI FESTIWALOWE - FESTIWAL FILMOWY 5 SMAKÓW (Warszawa, 24-30.X 2012)
Byłem, zobaczyłem, wróciłem. Byłem
w Warszawie na 6 Festiwalu Filmowym 5 Smaków, zobaczyłem kawał porządnego
azjatyckiego kina i wróciłem pełen pozytywnych wrażeń, nie tylko przekonawszy
się, że kino z dalekiej Azji wciąż jest w znakomitej formie, ale również, że
nie jestem osamotniony w mojej miłości do skośnookich filmów. To, co
przeczytacie za chwilę nie jest jednak klasyczną relacją z wydarzenia
artystycznego, jakim niewątpliwie był organizowany po raz szósty Festiwal 5
Smaków. Bo jak na typową festiwalową relację obejrzałem za mało filmów (ledwie
siedem na trzydzieści) i spędziłem na festiwalu tylko cztery, i to niecałe, dni
z siedmiu przewidzianych przez organizatorów na pokaz wszystkich filmowych
propozycji. Nie będzie to zatem klasyczna relacja, ale rodzaj zapisków z mojego
festiwalowego pobytu.
Etykiety:
ARTYKUŁ
,
DRAMAT
,
FESTIWAL
,
FILM AZJATYCKI
,
HORROR
,
SZTUKI WALKI
,
THRILLER
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)




