piątek, 25 stycznia 2013

(Cz.II) 100 GREATEST ASIAN HORROR MOVIES 79-60


(kadr z "Missing", Korea Płd, 2009)

Druga część mojego zestawienia 100 najlepszych azjatyckich horrorów wszechczasów: tym razem filmy z miejsc 79-60.

Ci, którzy przegapili pierwszą część rankingu mogą zobaczyć ją TUTAJ

A zatem zapraszam na kolejną porcję zupełnie subiektywnej, ale mam nadzieję, że inspirującej do własnych poszukiwań, listy azjatyckich horrorów ever.

sobota, 19 stycznia 2013

100 GREATEST ASIAN HORROR MOVIES 100-80



Początek Nowego Roku to tradycyjny okres wszelkiego rodzaju zestawień i podsumowań, przeważnie dotyczących poprzednich dwunastu miesięcy. Wpisuję się w tę powszechną tendencję, lecz na swój sposób. Zamiast listy najlepszych i najgorszych filmów 2012 r. proponuję ranking na o wiele większą skalę, być może jedyny taki w polskim Internecie, obejmujący nie tylko ubiegłoroczne produkcje, ale z lat wcześniejszych. Obejmujących nie tylko tak znane kraje Japonia czy Korea Płd 100 najlepszych azjatyckich horrorów wszech czasów. Inna sprawa, że nie udało mi się obejrzeć najbardziej oczekiwanego przez mnie horroru minionego roku, „Modus Anomali” Yoko Anwara a o pozostałych filmach nie warto wspominać chyba, że w kontekście kuriozów takich jak „Sadako 3D”

piątek, 11 stycznia 2013

CHILLING ROMANCE (O-ssak-han Yeon-ae, Korea Płd, 2011)





Zobacz na IMDB:


O co chodzi?

Ma Jo-goo jest znanym iluzjonistą, który podczas jednego ze swych pokazów sztuczek magicznych dostrzega w tłumie widzów ładną dziewczynę, choć sprawiającą wrażenie wyjątkowo smutnej. Ubrana na czarno wydała się Jo-goo postacią z zaświatów, ale podsunęła mu pomysł na nowy pokazowy numer iluzjonistyczny. Magik zaproponował Yeo-ri, bo tak miała na imię tajemnicza nieznajoma, udział w pokazie w roli… ducha. Dziewczyna przyjmuję propozycję iluzjonisty, ale wydaje się dziwna. Po skończonym występie szybko ucieka do domu i nie nadaje się namówić na wspólne spotkanie z członkami zespołu Jo-goo. Pewnego razu jednak ulega a spotkanie kończy się katastrofą. Pijana Yeo-ri drze koszule magika i powoduje spore zamieszanie. Niemniej od tego wydarzenia Jo-goo zaczyna coraz bardziej interesować się tajemniczą dziewczyną. W końcu odkrywa powód jej dziwnego zachowania i samotniczego trybu życia. Yeo-ri… widzi duchy, które zamieniają jej życie w piekło. Szczególnie uparty jest jeden duch, byłej przyjaciółki, Chu-hee. Okazuje się jednak, że z chwilą poznania iluzjonisty dziewczyna przestaje być sama w swoim cierpieniu. Jo-goo również widzi duchy.

piątek, 4 stycznia 2013

TETSUO: CZŁOWIEK Z ŻELAZA - POZA GRANICE (Analiza)




„Tetsuo: Człowiek z żelaza” Shinyi Tsukamoto jest skromnym filmem. Trwający nieco ponad godzinę obraz, czarno-biały, zrealizowany na poły amatorskimi środkami uznawany jest za jednego z najważniejszych przedstawicieli niezależnego kina japońskiego przełomu wieków. Nie tylko bezkompromisowa, awangardowa forma, lecz zaskakująco bogata w możliwe interpretacje treść filmu Tsukamoty zadecydowała o jego artystycznej wartości. „Tetsuo” okazał się łakomym kąskiem dla krytyków i filmoznawców, w czym paradoksalnie pomogła ostentacyjnie szczątkowa fabuła oraz pozornie chaotyczny sposób opowiadania.


sobota, 29 grudnia 2012

GYO: TOKYO FISH ATTACK (Japonia, 2011)

  O co chodzi?

 

Kaori oraz dwie jej przyjaciółki: seksowna Erika i nieatrakcyjna Aki spędzają wakacje na Okinawie, w domu wujka Tadashiego, narzeczonego głównej bohaterki. Sielankę przerywa wtargnięcie do domu niezwykłego intruza – ryby na metalowych, pajęczych nogach. Intruz zostaje unieszkodliwiony, ale na brzeg Okinawy w niedługim czasie docierają tysiące morskich stworzeń, poruszających się na metalowych odnóżach. Wśród nich są także rekiny i właśnie jeden z nich wdziera się do mieszkania i atakuje dziewczyny. Dopiero upadek z okna na drugim piętrze zabija potwora. Zaniepokojona sytuacją Kaori wylatuje do Tokio by być blisko narzeczonego. W samolocie poznaje młodego kamerzystę Shirakawę, który postanawia pomóc dziewczynie w odnalezieniu Tadashiego. Pomoc okaże się przydatna, bo miedzy czasie już nie tysiące, a miliony ryb przypuściło atak na Japonię, w tym Tokio. Tymczasem w domu na Okinawie zraniona w starciu z „chodzącym rekinem” Erika zaczyna się dziwnie zachowywać. Przerażającej metamorfozie ulega jej wygląd: skóra nabiera koloru zielonkawego a jej ciało zostaje nadęte do monstrualnych rozmiarów. Okazuje się, że „chodzące ryby” , wydzielające odrażający odór rozkładających się zwłok, przywlokły ze sobą śmiertelnie niebezpieczną, nieznaną chorobą.


sobota, 22 grudnia 2012

CHRISTMAS IN AUGUST (Palwolui Christmas, Korea Płd, 1998)



O co chodzi?

Jung-won jest samotnym mężczyzną, zbliżającym się do trzydziestki. Wraz z ojcem prowadzi mały zakład fotograficzny, znajdujący się na przedmieściach Seulu. Pewnego razu składa mu wizytę młoda dziewczyna imieniem Da-rim, która jest funkcjonariuszką straży miejskiej i zajmuje się przede wszystkim wypisywaniem mandatów za parkowanie w niedozwolonych miejscach. Dziewczyna pojawia się u Jung-wona w związku ze swoją pracę: potrzebuje pilnie wywołać zdjęcia samochód, parkujących w zakazanych miejscach. To przypadkowe spotkanie staje się początkiem zażyłej znajomości, która niespodziewanie przemienia się we wzajemne uczucie miłości. Jung-won ukrywa jednak przed Da-rim pewną smutną tajemnicę: jest śmiertelnie chory.

Świąteczny film o umieraniu

Już za kilka dni Święta Bożego Narodzenia – wyjątkowy okres w rocznym kalendarzu niezależnie od wyznawanej religii. Rodzinne spotkania, Wigilia, prezenty, radość i pogoda ducha a w telewizji po raz enty przygody Kevinasamegowdomu. Świąteczna atmosfera unosi się w powietrzu i jest tak gęsta, że niektórzy mają jej serdecznie dosyć zwłaszcza, gdy codzienność daleka jest od świętowania. Ale może właśnie dlatego nie ma co walczyć z pewną sztucznością narzuconą przez ten Bożenarodzeniowy okres i po prostu trzeba się jej poddać? I ja się poddaję, starając się każdego roku przygotować coś szczególnego na mój blog. Tym razem postanowiłem sięgnąć po film, którego tytuł sugeruje związek z czasem Świąt, a który jest tytułem perfidnie mylącym. Koreański „Christmas in Augst” w reżyserii Hur Jin-ho nie tylko nie ma za tło akcji okres świąt Bożego Narodzenia, ale na domiar złego opowiada o … umieraniu. Nie, nie robię sobie żartów. Dlaczego zatem właśnie ten film? Ponieważ to jeden z najbardziej pogodnych, radosnych obrazów o żegnaniu się z życiem. Tak, w „Christmas in Augst” umieranie ukazane jest jak spokojne, mądre żegnanie się z doczesnością, bez krzyków bólu, bez rozpaczy, bez dramatycznego, kurczowego chwytania się resztek gasnącego życia. Pomyślałem sobie, że właśnie w tym szczególnym, świątecznym okresie warto polecić film, który choć porusza ważkie problemy, jest obrazem wyjątkowo ciepłym i radosnym, ale zarazem nie są to uczucia pachnące plastikiem i nieświeżym odgrzewanym daniem

poniedziałek, 17 grudnia 2012

ZŁOTA STRONA TYGODNIA "WPROST" dla STRACH MA SKOŚNE OCZY.



Z nieskrywaną radością i dumą pragnę poinformować, że mój blog STRACH MA SKOŚNE OCZY został wyróżniony przez dziennikarzy działu online tygodnika "Wprost" prestiżowym mianem  ZŁOTEJ STRONY TYGODNIA za III tydzień miesiąca grudnia 2012 r.

Oto uzasadnienie werdyktu Jury:

Kogo interesuje kino azjatyckie blog strachmaskosneoczy.blogspot.com jest dla niego. To bowiem rzadkie i bogate kompendium wiedzy na temat azjatyckiego kina grozy, oczywiście widzianego oczami autora. Przy czym trzeba dodać, że kino grozy nie oznacza tu tylko wszelkiej maści horrorów. Internauci mogą też poczytać o filmowych dokumentach, których temat budzi grozę w ludziach nie wyobrażających sobie takich spowodowanych skrajną biedą zjawisk jak sprzedawanie dzieci pedofilom czy producentom pornografii. Oprócz recenzji filmów autor bloga zamieszcza artykuły mówiące o zjawiskach związanych z kinem, jak choćby o samobójstwach koreańskich gwiazd kina. Odstępstwem od tematyki azjatyckich jest dział Kino boli, gdzie autor opisuje filmy, które poruszyły, niezależnie od przynależności do kręgu kulturowego. 

Jako Złota Strona Tygodnia mój blog "strach ma skośne oczy" będzie brał udział w konkursie na ZŁOTĄ STRONĘ MIESIĄCA za grudzień 2012 R.. Tym razem to internauci w drodze głosowania zadecydują o tym, która ze Złotych Stron Tygodnia otrzyma tytuł Złotej Strony Miesiąca. Rywalizacja zapowiada się niezwykle interesująco, bowiem jednym z konkurentów będzie znakomity blog mojego internetowego znajomego Rafała Donicy poświęcony postaci Monstrum Frankensteina i jego pop kulturowemu fenomenowi. Mam nadzieję jednak, że to fani kina azjatyckiego i kultury azjatyckiej pokażą moc (smsów), a nie miłośnicy pana w za małej, zniszczonej marynarce. Wszak to dla WAS, Drodzy Czytelnicy i Miłośnicy Tego co Skośne ten blog piszę. Tylko Wy nadajecie sens istnieniu tego bloga. 

Głosowanie na ZŁOTĄ STRONĘ MIESIĄCA rozpocznie się od dnia 1 stycznia 2013. W treści sms-a należy napisać: WWWM3
Nr, na który należy wysyłać SMS: 7155 (koszt 1 zł + 23% VAT (1,23 zł z VAT). 

Link do serwisu ZŁOTE STRONY "WPROST"
http://zlotestrony.wprost.pl/strona_tygodnia/ostatni_tydzien/