„The Machine Girl”, „RoboGeisha”, „Mutant Girls Squad”, „Helldriver”, „Horny House of Horror”, „Dead Sushi”, „Rape Zombie: Lust of the Dead” - oto tylko niektóre tytuły reprezentujące nurt „nowego gore”, w których w mniejszych lub większych rolach wystąpiła Asami Sugiura znana jako ASAMI. Jeśli by zapytać o aktorkę współczesnego japońskiego kina, o której moglibyśmy powiedzieć, że jest „kultowa”, to bez wahania powinniśmy wskazać na bohaterkę tego postu.
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WYWIAD. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą WYWIAD. Pokaż wszystkie posty
czwartek, 21 maja 2015
niedziela, 16 marca 2014
O KIYOSHIM KUROSAWIE, HORRORZE AZJATYCKIM I KINIE Z AZJI: GEE PRZEPYTUJE A JA ODPOWIADAM
Zdarzyło mi się niedawno udzielić wywiadu GEE, którego większość fanów kina azjatyckiego zna jako autora tłumaczeń napisów do filmów z tego regionu świata oraz jako autora bloga http://azjafilm.blogspot.com/ (a od jakiegoś czasu http://azjafilm.net/). Gee przemaglował mnie ostro, dopytując się o Kiyoshiego Kurosawę, moją "książkę" o nim, o klasyką japońskiego horroru i kondycję współczesnego kina azjatyckiego. Drążył i nie odpuszczał nawet, wtedy gdy próbowałem dyplomatycznie uniknąć kilku niewygodnych odpowiedzi i oczywiście na koniec nie zapomniał zapytać o Son Ye-jin ;)
Wywiad pierwotnie ukazał się na blogu u Gee a u siebie publikuję go za jego zgodą, a nawet namową ;)
poniedziałek, 23 stycznia 2012
WYWIAD DLA ARTPAPIERU: HORROR JAKO DZIEŁO SZTUKI
Poniższy wywiad przeprowadzony przez Marka Doskocza został opublikowany w internetowym dwutygodniku kulturalnym artPapier, 15 stycznia, 2012 r. Możecie zapoznać się z jego treścią poniżej albo na stronie artPapieru
Marek Doskocz: Azjatyckie kino grozy od kilku lat cieszy
się w Polsce (i nie tylko) niesłabnącą popularnością. Dlaczego nie poszła za
tym większa ilość publikacji książkowych? „Strach ma skośne oczy. Azjatyckie
kino grozy” jest bodajże pierwszym takim opracowaniem.
Krzysztof Gonerski: Tej popularności, o której wspominasz, jakoś nie widać w naszych kinach. Pamiętasz tytuł azjatyckiego filmu, już nawet nie grozy, który ostatnio oglądałeś w kinie? Nie na przeglądach czy na festiwalach, ale w zwyczajnym kinie, w normalnej dystrybucji? A dlaczego filmoznawcy tak bardzo boją się horroru? Bo nie ma u nas tradycji pisania o grozie filmowej, bo nie robi się u nas horrorów z prawdziwego zdarzenia, bo nie wypada, by poważny badacz zajmował się tak niepoważnym gatunkiem jak horror. Sądzę, że w Polsce kino gatunkowe, nie tylko horror, zawsze uważane było za coś mniej istotnego, za „drugą kategorię”, niewartą poważnych analiz. Może to echa PRL-u, kiedy to horror uznawany był za przejaw degrengolady estetycznej i moralnej Zachodu? W każdym razie o tej niechęci do kina gatunkowego w Polsce przekonałem się osobiście, kiedy miesiącami szukałem wydawnictwa, które zechciałoby wydać moją książkę. Na szczęście są jeszcze wydawcy gotowi zaryzykować pieniądze na tak niszową tematykę jak azjatycki horror.
Krzysztof Gonerski: Tej popularności, o której wspominasz, jakoś nie widać w naszych kinach. Pamiętasz tytuł azjatyckiego filmu, już nawet nie grozy, który ostatnio oglądałeś w kinie? Nie na przeglądach czy na festiwalach, ale w zwyczajnym kinie, w normalnej dystrybucji? A dlaczego filmoznawcy tak bardzo boją się horroru? Bo nie ma u nas tradycji pisania o grozie filmowej, bo nie robi się u nas horrorów z prawdziwego zdarzenia, bo nie wypada, by poważny badacz zajmował się tak niepoważnym gatunkiem jak horror. Sądzę, że w Polsce kino gatunkowe, nie tylko horror, zawsze uważane było za coś mniej istotnego, za „drugą kategorię”, niewartą poważnych analiz. Może to echa PRL-u, kiedy to horror uznawany był za przejaw degrengolady estetycznej i moralnej Zachodu? W każdym razie o tej niechęci do kina gatunkowego w Polsce przekonałem się osobiście, kiedy miesiącami szukałem wydawnictwa, które zechciałoby wydać moją książkę. Na szczęście są jeszcze wydawcy gotowi zaryzykować pieniądze na tak niszową tematykę jak azjatycki horror.
czwartek, 26 maja 2011
JAK CZECH Z POLAKIEM: WYWIAD ZE MNĄ O HORRORZE, KSIĄŻCE I POLSCE
Mój czeski znajomy Honzo, używający nicka Eraserhead, który prowadzi BLOG o horrorach i który jest wielkim fanem Polski, polskich książek i polskiego języka przepytał mnie na okoliczność mojego zamiłowania do kina grozy, książce „Strach ma skośne oczy. Azjatyckie kino grozy”, horroru z Azji, popularności gatunku w Polsce i przyszłości światowego kina grozy. Honzo był dociekliwy, więc nie szczędził mi pytań. Efektem tego przepytanka jest "wywiad-rzeka" (no, może rzeczka), który pojawił się na największym czeskim portalu grozy STUDNA NET. .Oryginalny wywiad przetłumaczony przez Honzo znajdziecie natomiast TUTAJ
Wywiad ten (nieco skrócony) możecie przeczytać po polsku poniżej:
Jak i kiedy zainteresowałeś się horrorem? Czy przypominasz sobie pierwszy horror (film lub książkę), który sprawił, że na dobre postanowiłeś zainteresować się tym gatunkiem?
Mój pierwszy kontakt z horrorem nastąpił za sprawą …teatru telewizji. W Polsce w każdy poniedziałek można zobaczyć telewizyjną wersję jakiejś znanej sztuki. Kiedy byłem dzieckiem zobaczyłem w ten sposób teatralną adaptację powieści Josepha Sheridana Le Fanu o wampirzycy Carmilii i był to mój pierwszy kontakt z grozą. Przez wiele lat interesowałem się filmem, ale niekoniecznie horrorem. Na dobre filmem grozy zacząłem się interesować, gdy obejrzałem w 1998 r. japoński horror „Ringu” Hideo Nakaty.
Interesujesz się bardziej horrorem filmowym czy raczej literackim? Którym i dlaczego?
Zdecydowanie filmowy. Nie przypominam sobie żadnego literackiego horroru, który zrobiłby na mnie jakieś szczególne wrażenie. Jeśli podobają mi się powieści grozy to raczej te z gatunku thrillera, jak na przykład genialna powieść japońskiej pisarki Natsuo Kirino, „Out” (podaje oryginalny tytuł), czy też szokująca książka Breta Eastona Ellisa, „American Psycho”. Tę ostatnio zresztą trudno przyporządkować do jakiegoś konkretnego gatunku.
Czy masz ulubiona odmianę kina grozy? Zombie, slasher, duchy....? A który lubisz najmniej?
Czy masz ulubiona odmianę kina grozy? Zombie, slasher, duchy....? A który lubisz najmniej?
Subskrybuj:
Posty
(
Atom
)



