Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EKSPLOATACJA. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą EKSPLOATACJA. Pokaż wszystkie posty

środa, 3 czerwca 2015

100 GREATEST ASIAN HORROR MOVIES - w jednym poście



Ponad dwa lata temu zdobyłem się na spory wyczyny i stworzyłem subiektywną listą 100 najlepszych azjatyckich horrorów. Wedle mojej wiedzy rzecz bez precedensu w polskim internecie, więc pomyślałem, że warto do niej wrócić i znacznie lepiej ją wyeksponować na blogu. Ponieważ oryginalnie lista ta była publikowana aż w pięciu częściach pomyślałem, że wygodniej i sensowniej będzie zebrać ją w jednym poście. I tak też uczyniłem. Zastanawiałem się także nad aktualizacją jej treści, ale ostatecznie dwa lata od jej opublikowania to zbyt mały upływ czasu, aby doszło w tym zestawieniu do jakichś znaczących zmian. 10 lat, no może pięć lat to już lepszy czas na nowe pozycje na liście.

Jeszcze tylko tak drobna uwaga: w niniejszym poście zamieściłem jedynie tytuły wyróżnionych filmów wraz z odnośnikami do poszczególnych oryginalnych części, w jakich to zestawienie umieszczałem na blogu. Warto kliknąć na owe odnośniki, aby zapoznać się z komentarzami do każdego z wymienionych obrazów. Mogą się one okazać pomocne zwłaszcza osobom, które zechciałby skonfrontować swój gust z moim.

A zatem jeszcze raz, ale w nowej odsłonie 

czwartek, 21 maja 2015

WYWIAD Z ASAMI – KRÓLOWĄ JAPOŃSKIEGO KINA GORE



„The Machine Girl”, „RoboGeisha”, „Mutant Girls Squad”, „Helldriver”, „Horny House of Horror”, „Dead Sushi”,  „Rape Zombie: Lust of the Dead”  - oto tylko niektóre tytuły reprezentujące nurt „nowego gore”, w których w mniejszych lub większych rolach wystąpiła Asami Sugiura znana jako ASAMI. Jeśli by zapytać o aktorkę współczesnego japońskiego kina, o której moglibyśmy powiedzieć, że jest „kultowa”, to bez wahania powinniśmy wskazać na bohaterkę tego postu. 

środa, 25 marca 2015

RED TO KILL (Yeuk saat, Hongkong, 1994)



Yeuk saat (1994) on IMDb

®®®®®®®®®® 8/10


Cheung jest opiekunką społeczną zatrudnioną w miejscowym ośrodku pomocy osobom upośledzonym. Ming Ming jest niedorozwiniętą (ale bardziej emocjonalnie niż umysłowo) uroczą dziewczyną, która po tragicznej śmierci ojca w wypadku samochodowym została zupełnie sama. Cheung postanawia przyjąć ją do ośrodka, w którym pracuje. Ming Ming zostaje serdecznie powitana przez podopiecznych Cheung oraz przez szefa ośrodka, Chana. Dziewczyna w szybkim czasie zdobywa sympatię innych chorych osób a także opiekunów. Spokój podopiecznych zakłócają mieszkańcy bloku, w którym mieści się centrum pomocy osobom upośledzonym. W okolicy mają miejsca brutalne gwałty na kobietach zakończone śmiercią ofiar. Mieszkańcy twierdzą, że zbrodni dopuszcza się któryś z pensjonariuszy ośrodka. Nie mylą się wielce. Sympatyczny, z troską dbający o swych podopiecznych Chan jest w rzeczywistości faktycznym sprawcą gwałtów popełnionych w okolicy. Chan wyniósł z traumatycznego dzieciństwa uraz – reaguje wściekłością a jednocześnie pożądaniem - na kolor czerwony. Wszystkie zamordowane kobiety nosiły ubrania w tym właśnie kolorze. Kiedy Ming Ming, podczas konkursu artystycznego, tańczy w czerwonej sukience, Chan wpada w szał. Stara się nad nim zapanować, ale ostatecznie górę biorą jego mroczne instynkty.

niedziela, 30 listopada 2014

THE WORLD OF KANAKO (Kawaki, Japonia, 2014)



The World of Kanako (2014) on IMDb
MOJA OCENA: 7 +/10



I`ll love you
I`ll kill you
/cytat z filmu/

O co chodzi?

Akikazu Fujishima to wrak człowieka. Alkoholik, wegetujący w tanim mieszkanku zamienionym w śmietnik, żyje już tylko siłą bezwładu. Kiedyś był policyjnym detektywem, miał piękną żonę, Kiriko i uroczą córkę, Kanako, teraz towarzystwa dotrzymują mu puste butelki po alkoholu. Rodzinne szczęście prysło nawet nie wiadomo kiedy. Kiriko znalazła sobie innego mężczyznę. Zazdrosny i wściekły Akikazu brutalnie pobił kochanka żony. Uznano go za niepoczytalnego i zwolniono z pracy, Kiriko zaś rozwiodła się z nim, zabierając ze sobą córkę. Któregoś dnia nigdy nietrzeźwiejący były policjant odbiera telefon od żony. Kanako zniknęła. Akikazu czując, że nieoczekiwanie znalazł cel w swoim beznadziejnym życiu, decyduje się na własną rękę odnaleźć zaginioną córkę. Im więcej dowiaduje się o Kanako, tym bardziej daleki od ideału maluje się jej obraz, który przez tyle lat nosił w pamięci. Kanako zostawia bowiem za sobą ślady znaczone krwią i narkotykowym proszkiem. Akikazu uparcie podąża za nią, mimo iż trop wiedzie prosto na dno piekła.  

wtorek, 10 czerwca 2014

TOP 10: NAJLEPSZE AZJATYCKIE FILMY ZEMSTY



Zemsta - to jeden z najpopularniejszych motywów filmowych w kinie światowym, który w sposób szczególny upodobali sobie Azjaci. To właśnie na kontynencie azjatyckim powstaje najwięcej filmów zemsty, prezentujących też zazwyczaj wysoki poziom. Z pewnością to zamiłowanie do opowiadania historii o mścicielach ma zapewne związek z kulturą tego rejonu świata: w kulturze, której nie istnieje pojęcie Bożej sprawiedliwości i grzechu zemsta pełni formę zadośćuczynienia za wyrządzone krzywdy, jest elementem, który w odpłacie za popełnione zło znajduje formę przywrócenia zaburzonej harmonii świata dokonanym złem. Ale poza tym kontekstem kulturowym istotny jest też wymiar bardziej przyziemny motywu zemsty. Ów motyw jest po prostu doskonałym pretekstem do przedstawienia emocjonującej historii, daje możliwość łączenia kilku różnych konwencji gatunkowych (np. dramatu i horroru), jak też jest po prostu tzw. bezpiecznym tematem. Azjatyccy widzowie kulturowo predysponowani do oglądania tego rodzaju filmów, chętnie mierzą się z kolejnymi opowieściami o zemście w myśl zasady, że każdy lubi, to co dobrze zna. Ale być może właśnie z tego powodu twórcy o artystycznych ambicjach starają się wykraczać poza schematy revenge movies, sięgają po zemstę jako pretekst dla stawiania ważkich pytań, traktując kino zemsty jedynie jako punkt wyjścia dla rozważań wykraczających poza konwencję i czystą rozrywkę.

niedziela, 1 czerwca 2014

LADY SNOWBLOOD (Shurayuki hime, Japonia, 1973)

Lady Snowblood (1973) on IMDb

MOJA OCENA: 8/10

O co chodzi?

Końcowe lata XIX w., restauracja Meji. Oskarżona o morderstwo Saya rodzi w więzieniu dziewczynkę, której nadaje imię Yuki (śnieg). Tuż przed swą śmiercią w wyniku porodu kobieta prosi swe współtowarzyszki z więziennej celi, aby wychowały Yuki dla zemsty.  Trenowana od dziecka przez mnich Dokaia dziewczyna wyrasta na mistrzynie sztuk walki, biegle władającą mieczem. Celem jej życia staje się zemsta na bandzie niejakiego Gishiro, która zamordowała męża Sayi oraz jej syna, starszego brata Yuki, matkę zaś brutalnie zgwałciła. Dzięki pomocy włóczęgów i żebraków dziewczyna dociera do pierwszego z bandytów – Banzo. Banzo jest wrakiem człowieka: schorowany, pogrążony w alkoholizmie i długach, żyje tylko dzięki poświęceniu swej córki, Kobue, która jest prostytutką. Gdy Yuki natrafia na Banzo, ratuje go przed linczem oszukanych graczy gry w kostki, tylko po to, aby – mimo jego błagań – zabić go z zimną krwią. Podążając ścieżką zemsty tropi kolejnych oprawców swej matki i brata, ale ich pomszczenie okazuje się nie takie proste ani oczywiste.

poniedziałek, 19 maja 2014

NA KRÓTKO - KWIECIEŃ (03.04 - 08.05.2014)

na zdj. Fumi Nikaido w Why Don`t You Play in Hell, 
reż. Sion Sono


W "Na krótko" ma drobne opóźnienie: opisuje filmy z kwietnia, ale sadzę, że i tak warto się zapoznać z obejrzanymi przez mnie tytułami. Tym razem zainteresują one jednak głównie miłośników kina grozy, gdyż kwiecień minął mi przede wszystkim na oglądaniu japońskich horrorów. Nadrabiałem zaległości w tej materii i upewniałem się, że nowe filmy grozy są jeszcze gorsze od nie najlepszych przedstawicieli gatunku z początków dekady nowego wieku. Poza tym Sono wciąż w formie, a "A Touch of Sin" nie zachwycił mnie jakoś szczególnie, choć to chyba najciekawsza propozycja w tym odcinku "Na krótko". 

poniedziałek, 21 kwietnia 2014

WHY DON'T YOU PLAY IN HELL? (Jigoku de Naze Warui, Japonia, 2013)




Why Don't You Play in Hell? (2013) on IMDb

O co chodzi?

Trwa wojna gangów. Po przeciwnych stronach barykady staje Ikegami ze swym gangiem oraz Muto ze swoimi ludźmi. Muto poza tym, że prowadzi wojnę z wrogą yakuzą, dba również o karierę aktorską swej córki, Mitusko. Uczynienie z dziewczyny gwiazdy kina jest priorytetem dla gangstera, tym bardziej, że obiecał to swej ukochanej żonie, Shizue. Mitusko, która  jako dziecko wystąpiła w popularnej reklamie pastów do zębów, ma już pewne doświadczenie w branży, lecz zbuntowana dziewczyna nie ma zamiaru być posłuszna woli ojca. Ku jego rozpaczy i wściekłości ucieka z planu filmowego na dziesięć dni przed zakończeniem zdjęć. Uciekając, dziewczyna wciąga w swą ucieczkę przypadkowo poznanego chłopaka, Kojiego, który rozpoznaje w Mitusko dziewczynkę z reklamy pasty do zębów.  Zakochuje się więc w niej od pierwszego wejrzenia, mimo iż wkrótce tego zaczyna żałować. Równolegle z wątkiem yakuzy, Mitusko i Kojiego rozgrywa się wątek grupy filmowców amatorów, zwących się Fuck Bombers. Hirata, przywódca grupy i reżyser od dziesięciu lat próbuje bezskutecznie zrealizować film. Nieoczekiwanie wątki wszystkich bohaterów połączy miłość do Mitsuko i... kina.   

piątek, 15 listopada 2013

ZAPISKI FESTIWALOWE x 2 - 7 FESTIWAL FILMOWY 5 SMAKÓW (Warszawa, 5-11 listopada, 2013)



Nic dwa razy się nie zdarza. A jednak i w tym roku zostałem zaproszony wraz z osobą towarzyszącą (konkretnie: z moją żoną) przez organizatorów siódmej edycji Festiwalu Filmowego 5 Smaków. Rzecz jasna, nie tak całkiem bezinteresownie, ponieważ poproszono mnie, abym wygłosił dwie krótkie prelekcje związane z prezentowanymi azjatyckimi filmami grozy. Jak większość ludzi, nie lubię przemawiać publicznie, ale to niewielka „cena”, za możliwość bezpośredniego uczestniczenia w święcie kina azjatyckiego. Co prawda mój pobyt ze względów organizacyjno-finansowych ograniczony został do kilku dni i kilku filmów, ale to i tak wiele, jeśli weźmie się pod uwagę, że większość z pokazywanych na festiwalu obrazów nigdy nie pojawi się w polskich kinach.

piątek, 18 października 2013

MIDORI (Shōjo tsubaki: Chika gentō gekiga, Japonia, 1992)



Shôjo tsubaki: Chika gentô gekiga (1992) on IMDb


O co chodzi?

Tokio, lata 20. Dwunastoletnia Midori wiedzie biedne i smutne życie. W pożarze jej rodzinnego domu zginął ojciec, aby utrzymać siebie i ciężko chorą matkę dziewczynka sprzedaje kwiaty, Pewnego razu zwraca na nią uwagę tajemniczy pan Arashi, który wręcza jej karteczkę z adresem z zaleceniem, aby w razie kłoptów, udała się we wskazane na niej miejsce. Kiedy umiera matka Midori, pozostawiona sama sobie dziewczynka, podąża za radą pana Arashiego. Okazuje się, że pan Arashi jest dyrektorem grupy cyrkowców, składającej się ze społecznych wyrzutków, kalek i dziwolągów. Dziewczynka jest traktowana jak niewolnica: bita, torturowana i gwałcona. Jej okrutny los ulega niespodziewanie zmianie, gdy wśród cyrkowców pojawia się tajemniczy karzeł, Masamitsu. Dzięki swym magicznym sztuczkom podupadający cyrk, znów zaczyna przyciągać tłumy widzów a Masamitsu staje się jego gwiazdą. Zakochuje się także w Midori, lecz jego miłość okazuje się wyjątkowo zaborcza, objawiając jego mroczną, przerażającą naturę.

piątek, 30 sierpnia 2013

DREAM HOME (Wai dor lei ah yut ho, Hongkong, 2010)


Dream Home (2010) on IMDb



In a crazy city, lf one is to survive, he's got to be more crazy.
/ cytat z filmu/

O co chodzi?

Cheng Lai-Sheung jest młodą, samotną kobietą, która od dzieciństwa marzy o własnym mieszkaniu z widokiem na morze. Ciężko pracuje na dwa etaty: w banku i w sklepie obuwniczym, odmawia sobie wszelkich rozrywek i odkłada pieniądze na mieszkanie. Gnieździ się w małym mieszkanku z młodszym bratem i chorym na raka płuc ojcem. Wdaje się też w romans bez perspektyw z żonatym mężczyzną, licząc na jego finansowe wsparcie. W końcu jej wytrwałość zostaje nagrodzona i Cheng udaje się trafić na luksusowe lokum (oczywiście, z widokiem na morze) w okazyjnej, choć wcale nie małej, cenie. Sytuacja na rynku nieruchomości jest jednak niestabilna i nagle ceny zaczynają niebotycznie rosnąć. Sprzedawca, para Chińczyków, żąda dwa razy więcej od Cheng. Ta jest kompletnie załamana, ponieważ nie ma tyle pieniędzy. Kumulowana w Cheng frustracja znajduje gwałtowne ujście w zbrodniczym planie, które kobieta postanawia zrealizować. Wkracza do budynku, w którym miała mieć własne mieszkanie i systematycznie, w okrutny sposób morduje lokatorów, których było stać na kupno mieszkanie, o którym marzyła Cheng.

piątek, 4 stycznia 2013

TETSUO: CZŁOWIEK Z ŻELAZA - POZA GRANICE (Analiza)




„Tetsuo: Człowiek z żelaza” Shinyi Tsukamoto jest skromnym filmem. Trwający nieco ponad godzinę obraz, czarno-biały, zrealizowany na poły amatorskimi środkami uznawany jest za jednego z najważniejszych przedstawicieli niezależnego kina japońskiego przełomu wieków. Nie tylko bezkompromisowa, awangardowa forma, lecz zaskakująco bogata w możliwe interpretacje treść filmu Tsukamoty zadecydowała o jego artystycznej wartości. „Tetsuo” okazał się łakomym kąskiem dla krytyków i filmoznawców, w czym paradoksalnie pomogła ostentacyjnie szczątkowa fabuła oraz pozornie chaotyczny sposób opowiadania.


piątek, 30 listopada 2012

TOP 10: THE BIGEST BAD GUYS IN ASIAN CINEMA




„Nie ma porządnego filmu, bez porządnego czarnego charakteru – nie wiem kto to powiedział, ale czy jesteście sobie w stanie wyobrazić Batmana bez nieobliczalnego Jokera, „Obcego” bez oślizgłego xemomorfa a „Ichiego- zabójcę” bez szalonego Kakihary? Bo film, w którym pozytywny bohater nie ma godnego przeciwnika w walce o przywrócenie zaburzonej harmonii świata, to nudy i flaki z olejem. To filmowe dranie tak naprawdę nakręcają akcję, budzą emocje i przyciągają uwagę. Bowiem mrok jest zawsze bardziej fascynujący niż słoneczny blask. Zwłaszcza, że zło, w imieniu, którego śmierć, zniszczenie i chaos sieją różnej maści typy spod ciemnej gwiazdy, jest efektowne, ale zarazem bezpieczne jak seks w prezerwatywie. To takie oglądanie mroków świata i ludzkiej natury przez szybę pancerną.     

piątek, 23 listopada 2012

PARANOIA STREET Vol.1 (Shintarō Kago, 2000)




Japonia to dziwny kraj. Mieszkańcy posługują się językiem nie podobnym do żadnego innego, ich kultura masowa jest zdumiewająco infantylna a mężczyźni miast uprawiać seks z kobietami, kochają się z poduszkami z wizerunkami lolitek. Japonia to dziwny kraj, który ze swojej dziwaczności uczynił powód do dumy. To, prawda. Nie ma drugiego takiego kraju na świecie. Pewnie dlatego Zachód jest niepoprawnie zafascynowany wszystkim co japońskie. Niestety często jest to fascynacja bezkrytyczna, której nie są w stanie powstrzymać nawet tak rzetelne i pozbawione sentymentów książki o Japonii jak „Psy i demony” Alexa Kerra, czy tak gorzkie powieści Ryu Murakamiego czy Natsuo Kirino, przedstawiające tę baśniowy dla wielu kraj jako miejsce ponure, brzydkie i nieprzyjazne. Ambitne kino japońskie również w bezlitosny sposób obnaża problemy współczesnej Japonii, która w filmach takich twórców jak Hirokazu Koreeda, Akihiko Shiota, Shinji Aoyama, Sion Sono czy Kiyoshi Kurosawa nie ma nic z folderowego, zakłamanego piękna.

piątek, 13 kwietnia 2012

EXHAUSTED (Gogal, Korea Płd, 2008)



O co chodzi?

Fabryczne przedmieścia. Mężczyzna (w filmie nie nosi żadnego imienia) spotyka samotną Kobietę (również bezimienną). Zabiera ją do mieszkania, karmi i … udostępnia za odpłatą mężczyznom. Kobieta zostaje prostytutką, lecz mimo to wciąż pozostaje razem z Mężczyzną. Pewnego razu przyciąga ona uwagę Kobiety w Czerwonej Kurtce, handlującej na pobliskim targu. Handlarka chciałaby się zaprzyjaźnić z Kobietą, ale Mężczyzna czuje się coraz bardziej przywiązany do swej „pracownicy”. I wcale nie dlatego, że dzięki niej zdobywa pieniądze. Oto historia miłosnego trójkąta na miarę ich bohaterów i brudnych, fabrycznych peryferii miasta.

Transgresja wyczerpania

 Pozwolę sobie na pewną dygresję. Pod koniec lat 70. ubiegłego wieku w Nowym Jorku narodził się, wywodzący z muzycznej sceny postpunkowo-noisowej, ruch kina transgresji. Czołowy przedstawiciel, tego niejednorodnego ruchu alternatywnej sztuki, Nick Zedd, poproszony o to by najprościej i najkrócej wyjaśnić, czym jest kino transgresji, miał rzekomo odpowiedzieć: „Pierdol się!” I słowa te można by potraktować jako esencję transgresyjnego kina. Bowiem wyprostowany środkowany palec skierowany w kierunku nie tylko amerykańskiego establishmentu i kina mainstreamowego, ale również wobec kina niezależnego spod znaku Johna Cassevetesa czy Jima Jarmusha najdosadniej definiował podstawową zasadę kina transgresji. Zedd  pisał w swoim manifeście nowego ruchu: „Żaden film, który nie szokuje, nie jest wart uwagi”. Toteż Zedd osobiście oraz pozostali czołowi przedstawiciele kina transgresyjnego: Richard Kern, David Wojnarowicz i wielu, wielu innych starali się czynić wszystko by uczynić zadość postulatowi szokowania. Kręcone na taśmie 8mm, nierzadko kradzionej lub przeterminowanej, ostentacyjnie źle zmontowane, chaotycznie i niedbale sfilmowane obrazy kina transgresji bez żadnych zahamowań estetycznych i moralnych ukazywały najróżniejsze seksualne perwersje, skrajną przemoc, religijne bluźnierstwa i jawną pornografię. Najczęściej przytaczane przykłady „fabuły” filmów to m.in. „Trust Me In” Zedda, w którym pewien punk podciera się podobizną Jezusa, a następnie znajduje swoją narzeczoną wykrwawioną w wannie. Uprawia z nią seks nekrofilski oraz oralny. Z kolei  w „War Is a Menstrual Beuaty”, również Zedda,  potwornie poparzony mężczyzna staje się obiektem pieszczot szpetnej prostytutki, a w „Swing Circle” Kerna, performerka Khembra Pfahler zaszywa sobie pochwę.

piątek, 30 marca 2012

HELLDRIVER (Nihon bundan: Heru doraibâ, Japonia, 2010)

 

Give it back!
Give my heart back!
Give my father back!
Give my life back!
Give my pudding back!

/cytat z filmu/

 

O co chodzi?

 

Japonia. Bliżej nieokreślona przyszłość. Na skutek zderzenia tajemniczego meteorytu z …ciałem psychopatycznej morderczyni, Rikki Wyspy Japońskie pokrywają się chmurą czarnego pyłu. Wkrótce okazuje się, że każdy, kto znalazł się w jego zasięgu zamienia się w zombie ze sterczącą nad czołem naroślą w kształcie anteny. Nie wszyscy, na szczęście ulegli przerażającej transformacji w krwiożercze bestie, dlatego też rząd buduje wielki mur, przecinający największą wyspę Japonii, Honsiu na dwie strefy. Po jednej stronie ogrodzenia znajdują się zainfekowani, której przewodzi królowa zombie, Rikka, po drugiej zaś ci, którzy ocaleli. W strefie ludzi panuje jednak chaos i anarchia, potęgowana przez narkotyk, który uzyskuje się z owej narośli wyrastającej z czoła każdego zombie. Ludzie są podzieleni także w opiniach co do dalszej współegzystencji z hordami potworów, tłoczących się za wielkim murem. Niektórzy uważają, że należą się im te same prawa co zwykłym ludziom inni, że należy przeprowadzić ich masową eksterminację. Druga opcja, którą reprezentuje generał Osawa w końcu zwycięża. Osawa i pracujący dla niego naukowcy mają w zanadrzu atut: Kikę. Zwyczajną japońską nastolatkę, która jako jedyna nie została zarażona tajemniczym pyłem, mimo iż znajdowała się w strefie zakażania. Ale to nie wszystko. Kika została znaleziona na wpółmartwa z wyrwanym sercem. Naukowcom udało się zastąpić serce silnikiem i dziewczyna wróciła do żywych. Wyposażona w elektryczny miecz oraz ponadprzeciętną zwinność Kika oraz kilkoro towarzyszących jej osób, m.in. przemytnik Taku oraz chłopiec sierota wyruszają zza mury ogrodzenia. Cel jest jeden: znaleźć i zlikwidować Rikkę. Kika traktuję sprawę osobiście, bowiem Królowa Zombie to jej wyrodna matka.


wtorek, 26 kwietnia 2011

INDONEZYJSKIE KINO GROZY CZ.1



Poniższy tekst to jeden z odrzuconych rozdziałów, który pierwotnie miał znaleźć się w mojej książce ”Strach ma skośne oczy. Azjatyckie kino grozy”, lecz ostatecznie się nie znalazł, podobnie jak kilka innych rozdziałów poświęconych kinu grozy krajów Azji Południowo-Wschodniej. Szkoda jednak by włożony przez mnie wysiłek w ich napisanie poszedł na marne, dlatego zamierzam je opublikować na moim blogu. O horrorach z Indonezji, Malezji, Filipin czy Singapuru z pewnością niewiele osób słyszało, a tymczasem jakkolwiek nie prezentują one nazbyt wysokiego poziomu, to nawet wśród nich natrafić można na filmy wartościowe a kompletnie w Polsce (a niejednokrotnie w ogóle na Zachodzie) nieznane.  

Cykl artykułów przybliżających egzotyczne kinematografie Azji Południowo-Wschodniej rozpoczynam od Indonezji, gdzie dzieje się chyba najwięcej ciekawego, jeśli chodzi o horror. Jest to pierwsze takie opracowanie w polskim Internecie.
Zapraszam!

*******

Jak niemal wszystkie kraje Azji Południowo-Wschodniej, kino Indonezji dopiero od końca lat 90. może cieszyć się pełną swobodą i przeżywać bujny rozkwit. Aż do II wojny światowej Indonezja stanowiła  największą i najbogatszą kolonię holenderską. Toteż pierwsze pokazy organizowano, podobnie jak w innych krajach azjatyckich, w faktoriach handlowych zarządzanych przez Holendrów. To właśnie przybyszom z Europy indonezyjskie kino zawdzięcza pierwsze filmy (dokumenty realizowane przez Holendrów dla kroniki filmowej Pathé – „Obrazki z Dżakarty”, 1919) W okresie kolonialnym wyprodukowano łącznie ponad 2 200 filmów [1], w tym pierwszy obraz aktorski – „Loetoeng Kasaroeng”(1926) w reżyserii Holendrów, G. Krugera i L. Heuveldorpa.