Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KLASZTOR SZAOLIN. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą KLASZTOR SZAOLIN. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 6 grudnia 2010

Mydło Szaolin - słynny klasztor w pułapce komercji


Najsłynniejszy na świecie klasztor, klasztor Szaolin przeżywa trudne chwile. Duch walczy w nim z materią, a konkretnie z pieniędzmi. Kolebka chińskich sztuk walki wu shu (niesłusznie zwanych na zachodzie kung fu), jedno z najważniejszych miejsc buddyzmu chán (japoński odpowiednik to buddyzm zen) z miejsca świętego i mistycznego niepostrzeżenie staje się turystyczną atrakcją i komercyjnym przedsiębiorstwem.

Nieco historii

Początki klasztoru Szaolin (Shaolin si – „świątynia w młodym lesie”, „świątynia w lesie góry Shaoshi”) sięgają V w. n.e (ok. 495 r., choć spotkałem się także z datą 377 r.). W tamtym czasie obszar gór Song (obecnie prowincja Henan) znajdował się we władaniu cesarzy z północnej dynastii Wei. Został wybudowany dla świątobliwego mistrza buddyjskiego Ba Tuo, lecz jego duchowym ojcem stał się indyjski mnich, Da Mo (Bodhidharma) zaproszony przez cesarza Lianga ok. 525 r. Bodhidharma był dwudziestym ósmym patriarchą buddyzmu indyjskiego w prostej linii od Buddy i pierwszym patriarchą buddyzmu chán. Początkowo nie został wpuszczony za bramy klasztoru, zamieszkał więc w pobliżu jaskini (którą dziś można zwiedzać), gdzie przez dziewięć lat medytował. Jak głosi legenda, mnisi praktykujący w Shaolin, docenili godną uznania postawę Bodhidharmy i pozwolili mu w końcu przekroczyć bramę klasztoru. Mnich zauważył, że mnisi są senni i postanowił wprowadzić jakieś ćwiczenia ruchowe, żeby ich nieco ożywić. Zaproponowany przez Bodhidharmę trening wzmacniający ciało i duszę stał się czasem zaczynem sztuk walki – wushu. Podobno nieocenione w formowaniu przyszłego kung-fu były doświadczenia jakie Bodhidharma zdobył podczas swych wędrówek, gdy napotykał rzezimieszków i dzikie zwierzęta, którym musiał sam stawić czoła.