Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DZIEWCZYNY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DZIEWCZYNY. Pokaż wszystkie posty

sobota, 11 października 2014

LONG WEEKEND (Thongsook 13, Tajlandia, 2013)

  



Long Weekend (2013) on IMDb
MOJA OCENA: 6/10


O co chodzi?

Nam i jej czworo przyjaciół: starający się o względy dziewczyny Jack, jego kumpel Boy oraz dwie dziewczyny Pui i Beam postanawiają spędzić weekend w letniskowym domu ojca Jacka, znajdującym się na niewielkiej, bezludnej wyspie. Do grona przyjaciół dołącza także Thongsook, który na skutek urazu głowy wyniesionego z dzieciństwa, cierpi na lekkie upośledzenie. Obecność chłopaka nie jest mile widziana przez pozostałych (z wyjątkiem Nam, która stara się chronić Thongsooka przed Jakc`iem i Boyem, znęcającym się nad chłopakiem). Wkrótce jednak tajlandzka młodzież oddaje się rozrywce, zażywając kąpieli i ostro imprezując. Kłopoty zaczynają się, gdy Jack, Boy, Pui i Thongsook udają się do ruin świątyni, w której w przeszłości odprawiano nieudane egzorcyzmy, mające wypędzić z wyspy demoniczne istoty, podobno zamieszkujące to miejsce. Chłopaki dla żartów zamykają w małej celi Thongsooka, do której niegdyś mieszkańcy wyspy chcieli zagonić złe moce. Nieświadomi konsekwencji swego czynu bohaterowie wyzwalają pradawne zło. Weekend zamienia się w koszmar a wyspa w piekło.

środa, 6 listopada 2013

HANA AND ALICE (Hana to Arisu, Japonia, 2004)


Hana and Alice (2004) on IMDb


Wo ai ni (kocham cię)
/cytat z filmu/

O co chodzi?

Hana i Alice są przyjaciółkami. Pewnego razu zauważają na peronie dwóch chłopaków, wyglądających na braci. Dziewczyny spotykają ich każdego dnia, gdy udają się do szkoły i zaczynają się nimi coraz bardziej interesować. Zwłaszcza Hana, która zaczyna z ukrycia fotografować jednego z nich i ulega fascynacji osobą nieznajomego. Zapisuje się do kółka teatralnego tylko dlatego, że „chłopak z peronu” również uczęszcza na zajęcia tego kółka. Któregoś dnia Hana, śledząc nieznajomego spostrzega, że zajęty czytaniem książki chłopak uderza głową o bramę garażu i na krótką chwilę traci przytomność. Hana wykorzystuje okazję. Wmawia mu, że cierpi na amnezję, że nazywa się Masashi Miyashita i że jest w niej zakochany. Chłopak, rzeczywiście wszystkiego nie może sobie przypomnieć, więc daję wiarę słowom dziewczyny. Sytuacja się jednak komplikuje, gdy Masashi przez przypadek odkrywa swoje zdjęcia na komputerze Hany. Dziewczyna jest zmuszona wplątać w intrygę Alice, która ma udawać byłą dziewczynę chłopaka. Masashi coraz częściej zaczyna spotykac się z Alice, a ta niespodziewanie zakochuje się w chłopaku.

piątek, 13 lipca 2012

SEXY EURO 2012



Tak, przyznaję się: jestem kibicem piłki nożnej. Nie jakimś tam szczególnie zagorzałym, co by znał na pamięć skład drużyny Burkino Faso z meczu przeciw Mali w 1975 r., ale na ładne gole popatrzeć lubię, gardła nie szczędzę, jak mecz emocjonujący i staram się nie opuszczać meczów Polaków i drużyn, które lubię, czyli FC Barcelony i reprezentacji Hiszpanii. Dlatego dla mnie wydarzeniem roku 2012, choć jeszcze kilka długich miesięcy do jego zakończenia pozostało, były rozgrywane w naszym kraju i w kraju naszych sąsiadów, Ukraińców, Mistrzostwa Europy. A jednak jak widać nie jest to post poświęcony piłce nożnej a w każdym razie nie tylko jej. 

No i ponieważ - jak stało się to już tradycją - wyjeżdżam sobie na dwutygodniowe włajaże, więc żeby umilić moją nieobecność pozostawiam Was w towarzystwie jakże sympatycznych pań Chinek, które - nie mam co tego wątpliwości - spowodują, że będziecie z rozmarzeniem wspominać Euro 2012.
Miłego oglądania!

piątek, 23 grudnia 2011

AZJATYCKICH SEXY ŚWIĄT!


I już za chwilę Święta Bożego Narodzenia. Rok temu pisałem o tym jak obchodzą ten szczególny okres Chińczycy, o czym możecie poczytać TUTAJ . Generalnie Święta Bożego Narodzenia są pozbawione z wiadomych powodów kontekstu religijnego. Choć wspólnoty chrześcijan są rozrzucone po całym świecie i nie brak ich również na kontynencie azjatyckim, to z uwagi na dominację na tym obszarze religii buddyjskiej, taoistycznej, hinduistycznej czy innych, Święta mają odmienny charakter niż na Zachodzie. Okres świąteczny, czy to w Chinach, Japonii, Korei czy w innych krajach Dalekiego Wschodu, traktowany jest jak czas radości, życzliwości, możliwości spędzenia wspólnego czasu z rodziną, odwiedzenia znajomych i przyjaciół. Ot, taka nieco inna wersja Walentynek. 

niedziela, 12 września 2010

SEKSOWNA STRONA JAPOŃSKIEGO GORE


Jeszcze nie tak dawno temu, bo w pierwszej połowie dekady nowego millenium straszyły w japońskim kinie grozy zjawy kobiet - bladolicych, długowłosych i, co szczególnie istotne,  zapięte po samą szyję. Ale to zdaje się już przeszłość nurtu zwanego J-horrorem. O sukcesje po filmach Nakaty i Shimizu zabiegają twórcy reprezentujący zupełnie inny rodzaj horroru i prezentujący odmienne podejście do filmowego medium. Nadciąga „nowa fala”. Bardzo krwawa, ultrabrutalna, makabryczna i groteskowa. Tworzą ją niezależni filmowcy, zdobywający doświadczenie w kinie nisko i bardzo niskobudżetowym, przeważnie erotycznym (np. Noburo Iguchi, reżyser kultowej „The Machine Girl”). Na gwiazdę nowej fali wyrósł specjalista od efektów, charakteryzacji i animatronik Yoshihiro Nishimura, twórca surrealistyczno-groteskowych postaci w rodzaju kobiety-fotela oraz karykaturalnych efektów gore (znak rozpoznawczy: fontanny tryskającej, jasnoczerwonej krwi). „Nowa fala” japońskiego gore - w przeciwieństwie do „starej” z lat osiemdziesiątych -  różni się wybitnie niepoważnym tonem, świadomy kiczem, energetyczną akcją i …seksownymi, niezwykle popularnymi aktorkami. Czy ktoś pamięta jak nazywała się aktorka, którą zarzynano na ekranie w „Flower of Blood and Flesh” Hideshi Hino – z niesławnej serii „Guinea Pig”? Aktorki w „nowej fali” gore nie tylko nie są anonimowe, ale na dodatek to one zarzynają, czyniąc  to z erotycznym wdziękiem.

W Japonii ładne dziewczyny nie mają zbyt wielkiego wyboru. Mogą poświecić się karierze kochającej żony i  matki, spędzając życie na wychowaniu pociech, dogadzaniu mężowi i powolnym starzeniu. Mogą również zostać modelkami. Ta druga opcja jest niezwykle popularna wśród  coraz bardziej emancypujących się japońskich kobiet. Jeśli decydują się zarabiać legalnie i profesjonalnie na swoim wyglądzie (w gruncie rzeczy o to chodzi  w zawodzie modelki) najczęściej wybierają karierę tzw. gravure idols, czyli dziewczyn pozujących w magazynach dla panów w bikini ewentualnie demonstrujących swe wdzięki na specjalnie wydawanych filmach DVD. Niektóre z gravure idols z czasem awansują do rangi profesjonalnych aktorek, często wykazując się dużym talentem w nowym zawodzie (np. Yui Ichikawa, Kyoko Fukada). Wiele z nich staje się celebrytkami, które nie schodzą z pierwszych stron tabloidów (np. Eiko Koike, której małżeństwo z mistrzem sumo Wataru Sakatą  jest uważnie śledzone przez prasę brukową).

Gravure idols nie należy mylić z AV actress, czyli aktorkami filmów pornograficznych. Jednak także i w tej grupie znajdują się dziewczyny, które mają całkiem bogate doświadczenie aktorskie w „normalnych” filmach. Przykładem jest Mihiro (Mihiro Tanaguchi) – osobistość w branży porno, a jednocześnie aktorka, którą mogliśmy oglądać m.in. w „Samurai Princess” oraz „Ju-on White Ghost”.

To właśnie z gravure idols i z AV idols twórcy „nowej fali” gore rekrutują aktorki do swoich filmów. Wnoszą one młodość, wdzięk i seksapil, a jednocześnie większość z nich znakomicie odnajduje się w szalonej, krwawej estetyce japońskiego gore.          

No, ale nie przedłużajmy i tak już nadmiernie długiego wstępu. Oto ona – seksowna strona japońskiego gore!


THE MACHINE GIRL


Minase Yashiro

UNDEAD POOL


Sasa Handa

RIKA ZOMBIE HUNTER


Risa Kudo

CHANBARA BEAUTY


Eri Otoguro

ONEECHANBARA: THE MOVIE – VORTEX



Yû Tejima

HARD REVENGE, MILLY


Miki Mizuno

ROBO-GEISHA


Aya Kiguchi

SAMURAI PRINCESS


Aino Kishi

VAMPIRE GIRL VS. FRANKENSTEIN GIRL


Yukie Kawamura

MUTANT GIRLS SQUAD


Yumi Sugimoto

THE BIG TITS DRAGON

Sora Aoi

GOTHIC LOLITA PSYCHO

Rina Akiyama

niedziela, 15 sierpnia 2010

MASZERUJE WOJSKO!

15 sierpnia to w naszej Ojczyźnie Dzień Wojska Polskiego. O tak doniosłej uroczystości nie mogę zapomnieć na swoim blogu i z tej okazji kilka fotek w temacie wojskowy, oczywiście w klimatach azjatyckich i w wykonaniu (w tym przypadku:chińskich) ślicznotek.
Ps. Kto nie chciałby służyć w takim wojsku ;)

sobota, 10 lipca 2010

WŁAJAŻ, WŁAJAZ

Na dwa tygodnie udaje się na włajaż, ale żeby nie było Wam smutno kilka wakacyjnych fotek na osłodę.
Do zobaczenia za dwa tygodnie.