Nie będę się specjalnie rozpisywał, bo atrakcją tego wpisu nie są moje dywagacje, ale filmowe - i rzecz jasna - azjatyckie podsumowanie minionego roku (kino zachodnie oglądam głównie dla rozrywki). Jedna tylko uwaga: ponieważ nie mam możliwości śledzenia na bieżąco azjatyckich nowości (i chyba nie jestem jednym, który takiej możliwości jest pozbawiony) toteż na listach (w sumie aż czterech) znalazły się produkcje nie tylko ubiegłoroczne, ale także z lat starszych. Zasada, której się trzymałem: były to filmy obejrzane premierowo w 2013 r. I jeszcze jedna uwaga: to był słaby rok dla azjatyckiego horroru (zwłaszcza Koreańczycy rozczarowali) dlatego, też w przypadku obu list "horrorowych" nie udało mi się skompletować dwóch pełnych "dziesiątek".
I cóż... to chyba tyle uwag wstępnych.
Endżoj jorself!
ps. A i jeszcze jedno: choć to oczywiste, wyraźnie chce podkreślić, że to MOJE zestawienia, wyrażające MOJE UPODOBANIA i nikt nie musi się z obecnością (lub nieobecnością) takiego czy innego filmu zgadzać.
ps. A i jeszcze jedno: choć to oczywiste, wyraźnie chce podkreślić, że to MOJE zestawienia, wyrażające MOJE UPODOBANIA i nikt nie musi się z obecnością (lub nieobecnością) takiego czy innego filmu zgadzać.






