Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHINY. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą CHINY. Pokaż wszystkie posty

niedziela, 4 października 2015

JEDNOSTKA 731. Okrutne eksperymenty w japońskich laboratoriach wojskowych



Zrealizowany w 1988 r. hongkońsko-chiński shocker, „Men Behind the Sun” w reżyserii Mou Tun-feia opowiada o ostatnich latach tajnej japońskiej bazy znanej jako Jednostka 731. W jednostce tej prowadzono eksperymenty nad bronią biologiczną wykorzystując do tego celu chińskich i rosyjskich jeńców oraz okoliczną ludność. Obraz Mou zyskał status filmu kultowego i zapoczątkował hongkońską odmianę kina eksploatacji – Category III, lecz nade wszystko stał się jednym z pierwszych źródeł, obok opracowania Seiichi Morimury, o tajnym japońskim projekcie zaawansowanych prac nad bronią biologiczną. Oglądając „Men Behind the Sun”, którego twórca nie szczędzi najpotworniejszych obrazów okrucieństwa w imię abstrakcyjnie pojętej nauki, zastanawiałem się ile w tej naturalistycznej makabrze prawdy historycznej, a ile cynicznej gry pod publikę. Wydana w Polsce z ponad osiemnastoletnim opóźnieniem (ale lepiej późno niż wcale) książka Hala Golda „Jednostka 731. Okrutne eksperymenty w japońskich laboratoriach wojskowych” potwierdza szlachetne intencje chińskiego reżysera. To, co zobaczyliśmy w filmie zdarzyło się naprawdę. Co więcej skala bestialstwa, do której dochodziło w tytułowej jednostce i jej filiach porozrzucanych po całym regionie Wschodniej Azji znacznie przekraczała to, co widzowie mogli zobaczyć w hongkońsko-chińskim shockerze.

piątek, 27 września 2013

BLIND SHAFT (Mang jing, Chiny, 2003)



Blind Shaft (2003) on IMDb


China is short of everyting, but no people
/cytat z filmu/

O co chodzi?

Chiny, lata współczesne. Song Jinming i Tang Zhaoyang są sezonowymi górnikami i... mordercami. Podróżują po kraju, zatrudniając się w prywatnych, nielegalnych kopalniach. Tam też szukają swoich ofiar: biednych, pochodzących z prowincji migrantów, którzy w poszukiwaniu pracy zawędrowali tak daleko, że utracili kontakt z rodziną. W mroku kopalnianego szybu, wyczekując odpowiedniej chwili, zabijają swą ofiarę, następnie pozorując nieszczęśliwy wypadek. Ponieważ szefowie kopalni nie zadają zbędnych pytań o pochodznie czy rodzinę, Song i Tang bez trudu przekonują, że są krewnymi zmarłego i że należy im się odszkodowanie. Ci zaś w obawie o własny nielegalny interes, płacą za milczenie. Po skutecznym wyłudzeniu pieniędzy mężczyzni udają się do pobliskiego miasta, gdzie wśród szukajacych pracy migrantów, wypatrują kolejnej ofiary. Wkrótce uwagę Tanga przyciąga szesnastoletni Yuan Jingming, który wydaje się być idealną ofiarą. Song ma jednak moralne opory: ma syna w podobnym wieku. Może dlatego, zaczyna odczuwać sympatię do naiwnego i wciąż jeszcze bedącego dzieckiem Yuana. Tang jednak nie zamiaru zmieniać dotychczasowych metod działania.

piątek, 9 sierpnia 2013

IP MAN (Yip Man, Hongkong/Chiny, 2008)



Ip Man (2008) on IMDb


O co chodzi?

Rok 1935. Foshan, południowe Chiny. Yip Man jest mistrzem słynnej szkoły sztuk walki wing chun. Żyje mu się dostatnio a on sam cieszy się powszechnym szacunkiem mieszkańców miasta. Życzliwy, pogodny charakter Yip Mana oraz sława niepokonanego mistrza sztuk walki czyni z niego osobę powszechnie szanowaną i lubianą. Gdy w Foshan pojawia się banda Shan Zao, który w brutalny sposób rozprawia się z mistrzami innych stylów walki, tylko Yip Man jest go w stanie powstrzymać i przepędzić z miasta. Idylla kończy się jednak wraz z nadejściem japońskiej okupacji w 1937 r. Yip Man zostaje wyrzucony ze swojej posiadłości zamienionej na główny sztab oddziałów, okupujących Foshan, a on sam i jego rodzina: żona i syn cierpię biedę i głód. Aby zarobić na ryż Yip Man zatrudnia się przy załadunku węgla. Ponieważ wśród robotników jest wielu dawnych mistrzów sztuk walki i ich uczniów częste wizyty składa im pułkownik Sato, który za worek ryżu werbuję chińskich ochotników do walk z Japończykami. Gdy podczas jednej z tych walk giną: jeden z mistrzów, przyjaciel Yip Mana i jeden z jego uczniów, mistrz wing chun zgłasza się na ochotnika, by pomścić zamordowanych przyjaciół. Nie wie jeszcze, że będzie musiał stawić czoło nie tylko zastępom walecznych Japończyków, ale generałowi Miurze, mistrzowi karate.

piątek, 26 kwietnia 2013

A WORLD WITHOUT THIEVES (Tian xia wu zei, Chiny/Hongkong, 2004)




O co chodzi?

Wang Bo i Wang Li to para oszustów i kochanków, która po ostatnim „przekręcie” ukrywa się na bezdrożach Tybetu. Po drodze zatrzymują się w jednej z buddyjskich świątyń, gdzie Wang Li niespodziewanie postanawia zerwać ze złodziejskim rzemiosłem. Wkrótce bohaterka spotyka Sha Gena, naiwnego, dobrodusznego wieśniaka, który przez pięć lat pracy przy odnawianiu tybetańskich świątyń uzbierał pokaźną kwotę 60 tys. yuanów. Ma nadzieję, że dzięki zarobionym pieniądzom będzie mógł znaleźć żonę i wyprawić huczne wesele. Torba z pokaźną sumą przyciąga wzrok Wang Bo, ale – jak się wkrótce – nie tylko jego. Okazją do pozbawienia Sha Gena jego dorobku staje się podróż pociągiem, w której biorą udział bohaterowie oraz konkurencyjny gang wujka Li. Wang Li urzeczona niezmąconą wiarą Sha Gena w dobroć ludzi za wszelką cenę stara się ochronić chłopaka przed czyhającymi na zawartość jego torby złodziejami. Splot nieoczekiwanych okoliczności sprawi, że cyniczny Wang Bo z czasem stanie po stronie Wang Li i jego „podopiecznego” Sha Gena. Ale podróż jest długa a złodzieje cierpliwi...

piątek, 7 grudnia 2012

SEVENTEEN YEARS (Guo nian hui jia, Chiny, 1999)




O co chodzi?

Chiny, lata osiemdziesiąte XX w. Tao Xiaolan i Yu Xiaoqin są nastolatkami i przyrodnimi siostrami. Chociaż mieszkają razem, chodzą do tej samej szkoły i śpią w tym samym łóżku, różni je prawie wszystko. Yu ma duszę buntowniczki i niepokornej dziewczyny, Tao jest spokojna, pilnie się uczy i nie sprawia większych kłopotów rodzicom. Pewnego dnia Yu kradnie pieniądze ojca, a kradzież szybko wychodzi na jaw. Dziewczyna jednak nie przyznaje się do winy, obciąża za to Tao. Grzeczniejsza ze sióstr, próbując udowodnić swoją niewinność i w nagłym porywie uderza Yu  głowę. Niespodziewanie dziewczyna umiera a Tao trafia do więzienia. Po siedemnastu latach dziewczyna – teraz już dorosła kobieta – otrzymuje szansę opuszczenia więziennych murów. Na okres świąt Nowego Roku kilkoro wybranych więźniów otrzymuje przepustkę. Wśród szczęśliwców jest Tao. Nikt jednak z rodziny nie przychodzi po kobietę. Zdjęta współczuciem strażniczka Chen Jie oferuje pomoc w odprowadzeniu Tao do domu. Na miejscu okazuje się, że stary dom, w którym niegdyś mieszkała Tao jest zburzony a wciąż żyjący rodzice zostali przesiedleni na nowe osiedle. Chen Jie jest zdeterminowana, aby pozostająca pod jej opieką kobieta, spędziła święta z rodziną. Ale czy rodzina Tao pragnie ujrzeć ją ponownie? Czy jest jej w stanie wybaczyć?

czwartek, 2 sierpnia 2012

KRAINA WÓDKI (Mo Yan)




Maotai to najpopularniejszy w Chinach alkohol – biała wódka wydestylowana ze sfermentowanych ziaren sorgo o zapachu sosu sojowego. Mimo specyficznej woni, przywodzącej na myśl… płyn hamulcowy, jest to trunek reprezentacyjny, którym raczony był m.in. prezydent USA, Richard Nixon, gdy w 1972 podczas wizyty w Chinach 1972 r. Ale powód, dla którego wspominam o tym alkoholu jest inny. Maotai ( i wiele innych alkoholi) jest bowiem także  „bohaterem” książki, „Kraina wódki”, chińskiego psiarza Mo Yana.

Mo Yan to literacki pseudonim artysty, który przyszedł na świat w 1955 r. jako Guan Moye. Mo jest w Polsce raczej mało znany: poza „Krainą wódki” (2006), wydano w naszym kraju jeszcze jego powieść „Obfite piersi, pełne biodra” (2007), natomiast na Zachodzie był uważany za poważnego chińskiego kandydata do literackiej nagrody Nobla. Ostatecznie najbardziej prestiżowe dla każdego twórcy wyróżnienie powędrowało w 2000 r. do rąk Gao Xingjiana, niemniej Mo pozostaje jednym z najwybitniejszych chińskich przedstawicieli współczesnej literatury Państwa Środka. Jego twórczość wyraźnie jest inspirowana dokonaniami Lu Xuna (1881-1936), ojca współczesnej literatury chińskiej, do którego w „Krainie wódki” Mo często nawiązuje (zwłaszcza do jego kanibalistycznego opowiadania „Dziennik szalonego”, 1918). Lu Xun słynął bowiem z niezwykle drapieżnych utworów, portretujących z dużym krytycyzmem chińskie społeczeństwo. Zachodnia krytyka społeczne odniesienia dostrzega również w twórczości Mo, co być może stało się powodem, dla którego jego książkami zainteresował się bodaj najsłynniejszy chiński reżyser, Zhang Yimou, podpora tzw. Piątej Generacji. Adaptacja „Czerwonego sorgo” (1987) była pełnometrażowym debiutem twórcy „Hero”, który po twórczości Mo sięgnął jeszcze raz, przenosząc na ekran nowelę pisarza, „Shifu: You'll Do Anything for a Laugh” jako „Happy Times” (2000).

niedziela, 17 czerwca 2012

DRUŻYNA SMOKA, czyli futbol po chińsku



Na stadionach Polski i Ukrainy trwają rozgrywane już po raz czternasty Mistrzostwa Europy w Piłce Nożnej. To znakomita okazja, aby przybliżyć kraj, który zdecydowanie nie kojarzy się z futbolem. Chiny, bo o nich mowa, do potęg piłkarskich nie należą, aczkolwiek Międzynarodowa Federacja Piłki Nożnej (FIFA), wspierana przez chiński rząd, czyni wszystko, aby w tym zamieszkanym przez ponad 1,3 mld ludzi kraju, piłka nożna stała się sportem znacznie popularniejszym niż obecnie. Udział reprezentacji Chin w Mistrzostwach Świata w 2002 r., sukcesy w Mistrzostwach Azji Wschodniej i Pucharze Azji Wschodniej oraz olbrzymie pieniądze pompowane przez FIFA w ramach programu Vision China oraz przez rząd Chin sprawiają, że coraz więcej Chińczyków gra w piłkę nożną. W 2008 r. zarejestrowanych graczy było jedynie 7 tys., lecz według najnowszych danych FIFA piłkarzy z licencją jest w Chinach już ponad 717 tys.

piątek, 18 maja 2012

NOT ONE LESS (Yi ge dou bu neng shao, 1999, Chiny)



O co chodzi?
Współczesne Chiny. Porzucona gdzieś w górach mała wioska. Tamtejsza szkoła ma powazny problem, ponieważ nauczająca okoliczne dzieciaki nauczycielka Gao zmuszona jest na miesiąc wyjechać do umierającej matki. Znalezienie zastępstwa staje się najplenniejszą sprawą dla naczelnika wioski, ponieważ stopniowa wykrusza się liczba uczniów uczęszczających na zajęcia.  Z braku innych kandydatów na stanowisku nauczycielki zatrudniona zostaje trzynastoletnia Wei Minzhi z sąsiedniej wsi. Dziewczynka nie ma żadnego pojęcia o nauczaniu, ale ponieważ sołtys obiecał jej, że jeśli uda się jej zatrzymać uczniów w komplecie, otrzyma wypłatę. Wei każe dzieciom przepisywać różne teksty z tablicy, a sama zamyka drzwi szkoły i siedząc na progu pilnuje, by nikt nie opuścił budynku. Jednakże i tak nie udaje się jej upilnować jednego z uczniów dzieśięcioletniego Zhang Huike, który pewnego nie pojawia się na lekcjach. Okazuje się, że jego matka wysłała go do miasta, by poszukał pracy. Zrozpaczona, ale i zdesperowana Wei postanawia zdobyć pieniądze na bilet i odszukać chłopca.

wtorek, 12 stycznia 2010

Być dziewczynką w Chinach



Było o horrorze fikcyjnym ("The Butcher")a teraz o horrorze w życiu. Na AZJA NEWS.PL przeczytałem, że pogłębia się dysproporcja między chłopcami a dziewczynkami.
Do roku 2020 ponad 24 miliony chińskich mężczyzn nie znajdzie żon- prognozuje Chińska Akademia Nauk Społecznych. W Państwie Środka, gdzie panuje polityka jednego dziecka, występuje ogromna dysproporcja płci. Na 100 noworodków płci żeńskiej rodzi się przeciętnie 119 chłopców, w niektórych prowincjach aż 130.
http://www.psz.pl/tekst-26509/W-Chinach-poglebia-sie-dysproporcja-plci
Wiadomość ta z kolei przypomniała mi to, na co kiedyś natrafiłem w Internecie.
Przeczytajcie sobie TUTAJ

W Chinach dokonuje się 13 mln aborcji rocznie,z czego zdecydowana większość to aborcje dziewczynek. Ciężko jest być kobietą w Chinach, a nawet ciężko jest się urodzić dziewczynką. Bo Państwo czuwa. I tępi dzieci płci żeńskiej jak amerykańską stonkę.