Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DZIECI. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą DZIECI. Pokaż wszystkie posty

poniedziałek, 23 czerwca 2014

LIKE FATHER, LIKE SON (Soshite chichi ni naru, Japonia, 2013)



Like Father, Like Son (2013) on IMDb
MOJA OCENA: 8/10

 

O co chodzi?

Małżeństwo Ryota i Midori Nonomiya wychowują sześcioletniego Keitę i wydaje się, że do szczęścia niczego im nie brakuje. Ryota jest architektem i pracuje w dużej firmie, więc Midori nie musi pracować mogąc poświecić się wychowaniu Keity. Pewnego jednak dnia Nonomiya zostają wezwani do szpitala i powiadomieni, że w trakcie pobytu na oddziale porodowym doszło do zamiany noworodków. Okazuje się, że Keita nie jest ich synem. Biologicznymi rodzicami Keity są Yudai i Yukari Saiki. Yudai jest sklepikarzem z przedmieść Tokio, Yukari pracuje w barze i to oni wychowują Ryuseia (biologicznego syna Nonomiyów) a ponadto młodsze rodzeństwo. Jak rozwiązać ten problem?  Trudna sytuacja zbliża obie rodziny, które w końcu decydują się wymienić chłopcami w nadziei, że ci zaadaptują się szybko w nowej rodzinie.

sobota, 12 kwietnia 2014

NA KRÓTKO - MARZEC ( 08.03.14 - 03.04.14)


 "Tokyo Story", reż. Yasujiro Ozu


To już albo dopiero trzecia odsłona cyklu, który zadebiutował na moim blog w tym roku. Tym razem bohaterem NA KRÓTKO jest sam Mistrz, Yasujiro Ozu. Wstyd się przyznać, ale dopiero teraz się zmierzyłem z jego twórczością, skutecznie wystraszony o "najbardziej japońskim z japońskich", o "filmach, w których nic się nie dzieje" o "bohaterach, którzy tylko gadają i gadają". A tymczasem, choć strach ma, rzecz jasna, skośne oczy, to ma też wielkie oczy. Co ciekawe wszystkie te strasznie brzmiące opinie o Ozu potwierdziły się, ale okazały się nie wadami, ale zaletami. Być może więc dobrze, że nie spieszyłem się z poznawaniem twórczości Ozu? 
A poza arcydziełami Japończyka, wciąż niewesołe wieści z obszaru koreańskiego horroru. Co do reszty, zapraszam do lektury komentarzy.

poniedziałek, 3 marca 2014

THE DRIFTING CLASSROOM (Kazuo Umezu, 2006-2007)



Zrecenzowanie „The Drifting Classroom” nie jest łatwym zadaniem. Komiks Kazuo Umezu (sylwetka artysty - poniżej) jest bowiem komiksową epopeją, „Wojną i pokojem” Tołstoja świata mangi; imponującym dziełem nie tylko pod względem objętości (prawie 1500 stron!), lecz nade wszystko pod względem bogactwa wątków, motywów i poruszanych tematów. Czerpiąc inspirację z „Władcy much” (1954) Williama Goldinga, „Wehikułu czasu” (1888) Herberta G. Wellsa i postapokaliptycznego nurtu w literaturze i kinie science-fiction oraz z nie znającej ograniczeń własnej wyobraźni, Umezu stworzył mangową serię, która chyba najdobitniej wyjaśnia dlaczego mówi się o jej twórcy jako „ojcu horror-mangi”, „mistrzu mangi” czy „najbardziej prominentnej postaci japońskiej mangi”. Trudność w zrecenzowaniu „The Drifting School” wynika zatem z trudności ogarnięcia świata przedstawionego i obecnych w nim idei i tematów. Nie oznacza to bynajmniej, że jedyne co można zrobić z komiksem Umezu, to zachęcić do jego przeczytania.

sobota, 4 stycznia 2014

THE MAN FROM NOWHERE (Ajeossi, Korea Płd, 2010)



The Man from Nowhere (2010) on IMDb

O co chodzi?

Cha Tae-sik jest samotnym, małomównym mężczyzną, który prowadzi mały lombard w dzielnicy ciszącej się złą sławą. Niewiele o nim wiadomo poza tym, że skrywa mroczny sekret związany z ze swoją przeszłością i że stara się unikać ludzi. Jedyną osobą, która dotrzymuje mu towarzystwa, jest gadatliwa, ale pełna dziecięcego uroku dziesięcioletnia So-mi, córka sąsiadki - tancerki z nocnych klubów i narkomanki. Zaniedbywana przez matkę, samotna jak Tae-sik, dziewczynka bywa częstym gościem u właściciela lombardu, który opiekuje się So-mi. Gdy matka małej kradnie sporą narkotyki, należące do bezlitosnego gangu handlarzy narkotyków, dorabiających także na handlu ludzkimi organami, ściąga na siebie i na córkę poważne kłopoty. Kobieta zostaje w bestialski sposób zamordowana a So-mi porwana. Tae-sik, dla którego dziewczynka była jedyną bliską osobą, choć ścigany przez stróżów prawa niesłusznie podejrzewających go o zbrodnie, wypowiada prywatną wojnę bandytom, którzy zabili matkę So-mi i porwali dziewczynkę.

piątek, 29 listopada 2013

SHIELD OF STRAW (Wara no tate, Japonia, 2013)



Shield of Straw (2013) on IMDb


O co chodzi?

Kunhide Kiyomaru staje się głównym podejrzanym, gdy policyjny patrol odnajduje zwłoki bestialsko zgwałconej i zamordowanej dziewczynki, Chiki Ninagawy. Policja bezskutecznie próbuje namierzyć mordercę, dopiero gdy do sprawy włącza się dziadek ofiary, pan Ninagawa, w śledztwie dokonuje się przełom. Kiyomaru oddaje się dobrowolnie w ręce policji. Ninagawa jest bowiem jednym z najbogatszych ludzi w Japonii i wyznacza nagrodę miliarda jenów za zabicie mordercy jej wnuczki. Morderca zdaje sobie sprawę, że nigdzie nie jest bezpieczny i jedynie policja może zapewnić mu ochronę. Wkrótce z Komendy Głównej przybywa rozkaz, aby przetransportować podejrzanego do Tokio. Do tego zadania zostaje wyznaczonych pięciu, cieszących się opinią najlepszych, oficerów policji, odpowiedzialnych za osobiste bezpieczeństwo Kiyomaru. A te jest poważnie zagrożone, ponieważ Ninagawa nie odwołał nagrody za zabicie mordercy jej wnuczki. Już w areszcie Kiyoamru zostaje zaatakowany przez strażnika, ale prawdziwe wyzwanie dla ochraniających go agentów rozpoczyna się wraz z podróżą do Tokio. Oficerom i eskortowanemu więźniowi zagraża dosłownie każdy. Na dodatek okazuje się, że także wśród nich jest ktoś, kto informuje Ninagawe o tym, gdzie znajduje się przewożony więzień.

piątek, 15 listopada 2013

ZAPISKI FESTIWALOWE x 2 - 7 FESTIWAL FILMOWY 5 SMAKÓW (Warszawa, 5-11 listopada, 2013)



Nic dwa razy się nie zdarza. A jednak i w tym roku zostałem zaproszony wraz z osobą towarzyszącą (konkretnie: z moją żoną) przez organizatorów siódmej edycji Festiwalu Filmowego 5 Smaków. Rzecz jasna, nie tak całkiem bezinteresownie, ponieważ poproszono mnie, abym wygłosił dwie krótkie prelekcje związane z prezentowanymi azjatyckimi filmami grozy. Jak większość ludzi, nie lubię przemawiać publicznie, ale to niewielka „cena”, za możliwość bezpośredniego uczestniczenia w święcie kina azjatyckiego. Co prawda mój pobyt ze względów organizacyjno-finansowych ograniczony został do kilku dni i kilku filmów, ale to i tak wiele, jeśli weźmie się pod uwagę, że większość z pokazywanych na festiwalu obrazów nigdy nie pojawi się w polskich kinach.

sobota, 26 października 2013

AZOOMA (Gong jeong sa hoe, Korea Płd, 2012)




Gong jeong sa hoe (2012) on IMDb

O co chodzi?

Yoon Young Nam jest rozwódką i samotną matką, wychowującą dziesięcioletnią córkę, Jeonju. Pewnego dnia, gdy Young Nam uczestniczy w ważnym spotkaniu biznesowym ( z zawodu jest technikiem dentystycznym) nie odbiera telefonu. Nie wie, że był to najważniejszy telefon w jej życiu. To Jeonju zadzwoniła do matki, pragnąc zapytać, kiedy odbierze ją ze szkoły. Ponieważ jednak Young Nam była zajęta i nie odebrała telefonu, dziewczynka postanowiła samotnie wrócić do domu. Po drodze zaczepił ją nieznajomy, kierujący samochodem, mężczyzna. Zwabiona obietnicą odwiezienia do matki, dziewczynka zgodziła się wsiąść do auta. Kilka godzin później zostaje znaleziona przez przechodniów: na pół przytomną, z obfitym krwawieniem z narządów rodnych. Okazuje się, że Jeonju została zgwałcona. Young Nam pogrąża się w rozpaczy, ale szybko się z niej otrząsa. Jej celem staje się schwytanie sprawcy i postawienie go przed sądem. Gdy jednak nikt nie chce lub nie może jej pomóc, Young Nam na własną rękę zaczyna szukać gwałciciela jej córki. Gdy udaje jej się go namierzyć, ale policja pozostaje bezczynna, zranionej matce nie pozostaje nic innego jak... zemsta.

piątek, 18 października 2013

MIDORI (Shōjo tsubaki: Chika gentō gekiga, Japonia, 1992)



Shôjo tsubaki: Chika gentô gekiga (1992) on IMDb


O co chodzi?

Tokio, lata 20. Dwunastoletnia Midori wiedzie biedne i smutne życie. W pożarze jej rodzinnego domu zginął ojciec, aby utrzymać siebie i ciężko chorą matkę dziewczynka sprzedaje kwiaty, Pewnego razu zwraca na nią uwagę tajemniczy pan Arashi, który wręcza jej karteczkę z adresem z zaleceniem, aby w razie kłoptów, udała się we wskazane na niej miejsce. Kiedy umiera matka Midori, pozostawiona sama sobie dziewczynka, podąża za radą pana Arashiego. Okazuje się, że pan Arashi jest dyrektorem grupy cyrkowców, składającej się ze społecznych wyrzutków, kalek i dziwolągów. Dziewczynka jest traktowana jak niewolnica: bita, torturowana i gwałcona. Jej okrutny los ulega niespodziewanie zmianie, gdy wśród cyrkowców pojawia się tajemniczy karzeł, Masamitsu. Dzięki swym magicznym sztuczkom podupadający cyrk, znów zaczyna przyciągać tłumy widzów a Masamitsu staje się jego gwiazdą. Zakochuje się także w Midori, lecz jego miłość okazuje się wyjątkowo zaborcza, objawiając jego mroczną, przerażającą naturę.

piątek, 6 września 2013

SUN SCARRED (Taiyô no kizu, Japonia, 2006)



Sun Scarred (2006) on IMDb

O co chodzi?

Toshiki Katayama jest pracownikiem biura projektów; typowym salarymanem. Pewnego wieczoru wracając do domu w jednym z zaułków dostrzega grupę wyrostków, którzy katują bezdomnego. Na zwrócenie uwagi nastolatkowie odpowiadają agresją. Wywiazuje się między nim bójka, w wyniku której salarymanowi udaje się pokonać przeciwników. Jednym z nich jest Akira Kamiki, młodzieniec, który zaatakował Katayamę nożem. Sprawa znajduje swój finał na pobliskim komisariacie., ale bez żadnych konsekwncji dla młodocianych napastników. Wydaje się, że bójka między Katayamą a bandą wyrostków na tym się zakończy, ale po pewnym czasie dochodzi do tragedii. Yoka, żona Toshiki traci z oczu kilkuletnią córeczkę, Ayano, bawiącą się na placu zabaw. Ciało zamordowanej dziewczynki zostaje znalezione po kilku dniach. Wkrótce policja łapie również sprawcę tej okrutnej zbrodni: Akirę Kamikiego. Ponieważ sprawca jest nieletni może być skazany jedynie na pobyt w poprwaczaku. Pogrążona w rozpaczy Yoko popełnia samobójstwo, skacząc z dachu, natomiast przepełniony cierpieniem, gniewem, bezradny wobec bezdusznej litery prawa Katayama zamierza za wszelką cenę pomścić śmierć najdroższych mu osób.. Okazja ku tem pojawia się, gdy po odsiedzeniu niecałych dwóch lat Akira wychodzi na wolność.

piątek, 14 grudnia 2012

URBAN LEGEND: HIKIKO (Hikiko: Toshi densetsu monogatari, Japonia, 2008)



O co chodzi?

Satoshi po wielu latach powraca w rodzinne strony, gdzie niegdyś mieszkał w ponurym czteropiętrowym bloku i gdzie przytrafiła mu się historia, o której nigdy nie zapomniał. Ale czy wspomnienia z czasów dzieciństwa nie ulegają zniekształceniu? Jako uczeń trzeciej klasy szkoły podstawowej, któregoś deszczowego dnia wracał do domu po moście prowadzącym na jego osiedle. W pewnym momencie zauważył kuśtykającą, długowłosą dziewczynkę, ciągnącą za sobą jakiś przedmiot. Gdy przyjrzał się uważniej, zobaczył, że to przerażające monstrum w ciele dziewczynki, a przedmiot, który ciągnie, to …ciało dziecka. Upiór dostrzegł, wpatrującego się w niego Satoshiego i ruszył w pogoń za przerażonym chłopcem. Satoshi zdołał umknąć do swego mieszkania niemal w ostatniej chwili. Kilka chwil po tym jak ustało walenie do drzwi jego mieszkania, rozległ się dzwonek u drzwi. Gdy Satoshi ostrożnie wyjrzał zza próg, spostrzegł nowo przybyłą sąsiadkę, która chciała się przywitać i przedstawić swoją przeraźliwie chudą, wyglądającą na zaniedbaną córkę, Satoko Kisaki. Wkrótce okazało się, że Satoko będzie chodzić do klasy razem z Satoshim. Milcząca dziewczynka, niechlujnie ubrana i posiniaczona szybko stała się celem ataku dwojga kolegów Satoshiego. Bita przez matkę, prześladowana przez szkolnych kolegów Satoko znalazła azyl dla siebie, opiekując się małym kotkiem na tyłach jednego z bloku. Jej sekret odkrył Satoshi i nieoczekiwanie… zaprzyjaźnił się z okrutnie traktowaną dziewczynką. Jednak tajemnicy nie udaje się zachować… Niebawem dochodzi do tragedii.

sobota, 13 października 2012

KIKUJIRO (Kikujirô no natsu, 1999)




O co chodzi?

Masao jest dziewięcioletnim chłopcem wychowanym przez babcię. Ojciec chłopca zginął w wypadku samochodowym a matka, którą zna tylko z fotografii, opuściła Tokio i udała się w poszukiwaniu pracy. Gdy nadchodzi pora wakacji Masao czuję się najbardziej samotny: w szkole trwa wakacyjna przerwa, a wszyscy koledzy porozjeżdżali z rodzinami po całej Japonii. Masao postanawia również udać się w podróż: odnaleźć swoją mamę. Jego ucieczka zostaje jednak odkryta przez przyjaciółkę babci Masao. Kobieta tłumaczy chłopcu, że bez pieniędzy i opieki dorosłych nie poradzi sobie w obcym świecie. Nie bacząc zatem na pomrukiwania swego męża, Kikujiro, szeregowego yakuzę, wyznacza mu rolę opiekuna i przewodnika dla małego Masao. Żaden z nich nie jest zadowolony ze wspólnego towarzystwa. Chłopiec, ponieważ Kikujiro przepuszcza wszystkie pieniądze, które otrzymał na drogą, na kolarskie wyścigi i zdaje się nie interesować specjalnie losem Masao; mężczyzna zaś, bo obciążono go odpowiedzialność za mrukliwego, obcego dzieciaka. Ta niedopasowano, niezgrana i nieprzepadająca za sobą para odbędzie długą podróż, który zmieni ich wzajemny stosunek do siebie, wyzwoli w nich do tej pory nieznane im uczucia i postawy.

środa, 22 sierpnia 2012

KOTOKO (Kotoko, Japonia, 2011)



Podziękowania dla organizatorów  
VI Festiwalu Filmowego 5 Smaków 24-30. X
 za umożliwienie obejrzenia filmu "Kotoko".

O co chodzi ?

Kotoko jest matką samotnie wychowującą noworodka, Daijiro. Kotoko jest też chora. Cierpi na nieznaną chorobę psychiczną, której jednym z objawów są przerażające halucynacje, powodujące, że przypadkowe osoby ulegają duplikacji. Jedno z „wcieleń” wydaje się niegroźne, a drugie jest agresywne i zagraża dziecku, o które bezpieczeństwo matka panicznie się boi. Aby poczuć, że wciąż żyje, kobieta samookalecza się. Nękają ją też wizje, w których gwałtowna śmierć spotyka Daijiro. W końcu Kotoko zdaje sobie sprawę, że nie jest w stanie zajmować się synkiem i skutecznie go chronić. Daijiro zostaje odesłany do siostry i mieszkających na prowincji rodziców. Tymczasem w życiu Kotoko pojawia się mężczyzna. Któregoś dnia, jadąc autobusem, kobieta zaczyna śpiewać. Gdy śpiewa, czuje się normalna, nie dręczą ją upiorne halucynacje, wszystko wydaje się takie zwyczajne i niegroźne. Owego dnia głos Kotoko usłyszał, podróżujący autobusem pisarz, Seitaro Tanaka, który zakochuje się w dziewczynie. Związek trudno uznać za zwyczajny: kobieta okalecza się, zachowuje się agresywnie wobec mężczyzny, spokojna jest tylko, wtedy gdy śpiewa. Niemniej stan psychiczny Kotoko nieznacznie się poprawia. Powrót Daijiro pod opiekę matki tylko na chwilę cieszy kobietę. Z czasem znów zaczyna widzieć podwojone osoby…

środa, 6 czerwca 2012

CHILDREN (A-i-deul, Korea Płd., 2011)



O co chodzi?

Początek lat dziewięćdziesiątych ubiegłego wieku. Mała wioska w okolicach Daegu. Trwają wybory do lokalnych władz. Pięcioro chłopców wyrusza w poszukiwaniu jaj salamandry na pobliską górę, którą wedle legendy zamieszkuje smok. Nigdy nie wrócą do rodzinnych domów. Zaalarmowani zniknięciem rodzice dzieci powiadamiają miejscowych urzędników, ale dopiero po kilku dniach rozpoczynają się poszukiwania zaginionych chłopców. Sprawa szybko zyskuje rozgłos i w akcję ratowniczą zostają zaangażowane olbrzymie siły, tysiące policjantów i ochotników. Bez rezultatu. Mijają cztery lata. Seul. Regularnie nagradzany za swoje programy producent telewizyjny Kang Ji-seung odbiera kolejne wyróżnienie za reportaż poświecony ekologii. Wkrótce jednak przełożeni Kanga odkrywają, że nagrodzony film był oszustwem. Kang zostaje karnie przeniesiony na prowincję, do wioski, z której pochodzili zaginieni chłopcy. Na miejscu przekonuje się, że tragedia, która wydarzyła się w 1991 r. wciąż jest żywa wśród miejscowej społeczności. Szybko orientuje się, że program o tym nieszczęsnym wydarzeniu mógłby mu zagwarantować odzyskanie utraconej reputacji i powrót do pracy w Seulu. Zaczyna angażować się coraz bardziej w sprawę dzieciaków, które kilka lat temu przepadły bez śladu. W jego prywatnym śledztwie pomaga profesor Hwang Woo-Hyuk, który ma własne, oryginalne teorie dotyczące zniknięcia chłopców. Jego zdaniem za tym wydarzeniem stoją rodzice jednego z zaginionych chłopców. Gdy jednak profesor i Kang doprowadzają do przeszukania posesji podejrzewanych przez nich rodziców z nadzieją na odkrycie zakopanych szczątków chłopców, policja znajduje tylko stary dziewczęcy but. Kang i Hwang cudem unikają linczu. Nikt nie wie wówczas, że sprawa zaginięcia dzieci potrwa jeszcze wiele lat i że prawda o tym, co się wydarzyło przekroczy najśmielsze wyobrażenia zaangażowanych w nią osób.

piątek, 18 maja 2012

NOT ONE LESS (Yi ge dou bu neng shao, 1999, Chiny)



O co chodzi?
Współczesne Chiny. Porzucona gdzieś w górach mała wioska. Tamtejsza szkoła ma powazny problem, ponieważ nauczająca okoliczne dzieciaki nauczycielka Gao zmuszona jest na miesiąc wyjechać do umierającej matki. Znalezienie zastępstwa staje się najplenniejszą sprawą dla naczelnika wioski, ponieważ stopniowa wykrusza się liczba uczniów uczęszczających na zajęcia.  Z braku innych kandydatów na stanowisku nauczycielki zatrudniona zostaje trzynastoletnia Wei Minzhi z sąsiedniej wsi. Dziewczynka nie ma żadnego pojęcia o nauczaniu, ale ponieważ sołtys obiecał jej, że jeśli uda się jej zatrzymać uczniów w komplecie, otrzyma wypłatę. Wei każe dzieciom przepisywać różne teksty z tablicy, a sama zamyka drzwi szkoły i siedząc na progu pilnuje, by nikt nie opuścił budynku. Jednakże i tak nie udaje się jej upilnować jednego z uczniów dzieśięcioletniego Zhang Huike, który pewnego nie pojawia się na lekcjach. Okazuje się, że jego matka wysłała go do miasta, by poszukał pracy. Zrozpaczona, ale i zdesperowana Wei postanawia zdobyć pieniądze na bilet i odszukać chłopca.

piątek, 23 marca 2012

SILENCED (Do-ga-ni, Korea Płd, 2011)




O co chodzi?

Rok, 2005. Miasto Mujin, prowincja Gwangju. Gang In-ho, nauczyciel wychowania plastycznego przybywa do szkoły dla głuchoniemych dzieci, Akademii Jae Jae. In-ho zostaje ciepło przyjęty przez dyrektora placówki oraz jego brata bliźniaka, pełniącego funkcję kierownika administracji. Nowo przybyły nauczyciel wkrótce rozpoczyna pracę w szkole i odkrywa, że dzieci w szkole zachowują się dziwnie. To odczucie dotyczy zwłaszcza trojga z nich: chłopca Min-soo oraz dziewczynek: Yeon-doo i Yoo-ri. Któregoś dnia Yoo-ri, która zdradza talent plastyczny, zaprowadza In-ho do pralni, gdzie jedna z nauczycielek podtapia Yeon-doo. Zbulwersowany zachowaniem nauczycielki In-ho zabiera dziewczynkę do szpitala. Pomaga mu w tym miejscowa działaczka na rzecz praw człowieka, Yoo-jin. To właśnie jej Yeon-doo wyznaje (używając kartki papieru) o tym, co rzeczywiście dzieje się za szkolnymi murami. Okazuje się, że dyrektor, kierownik administracji oraz jeden z nauczycieli regularnie wykorzystują psychicznie i fizycznie Min-soo oraz dziewczynki. In-ho oraz Yoo-jin postanawiają walczyć o aresztowanie i ukaranie, molestujących głuchonieme dzieci dorosłych. Nie zdają sobie sprawy, że porywają się na ludzi, którzy cieszą się wielką estymą lokalnej społeczności i którzy mają rozległe kontakty.

sobota, 26 listopada 2011

Kino boli: LILYA 4-EVER (Szwecja/Dania, 2002)




ŻYCIE NA CHWILĘ

Lecz kto by się stał powodem grzechu dla jednego z tych małych,
którzy wierzą we Mnie, temu byłoby lepiej kamień młyński zawiesić u szyi
 i utopić go w głębi morza.

Biblia Tysiąclecia, Mt. 18, 6-7



W 1997 r. Bożena Borzęcka została nagrodzona Złotym Lajkonikiem – Grand Prix Festiwalu Filmów Dokumentalnych w Krakowie za wstrząsający obraz popegerowskiej rzeczywistości w małej miejscowości koło Słupska, Zagórkach. Tytuł filmu – „Arizona” to zarazem nazwa taniego wina powszechnie spożywanego przez mieszkańców wioski. Ich jedyna rozrywka, a dla wielu jedyny sens życia. Bowiem gdy w 1990 r. władza przestała dotować miejscowy peger, narastające długi doprowadziły do likwidacji miejsca pracy większości mieszkańców Zagórek. Załoga pegergu wylądowała na „kuroniówce”, budynki uległy zdewastowaniu, pola pozarastały chwastami a osiedle mieszkalne zamieniło się w jedną wielką, brudną, zaniedbaną melinę. Po transformacji ustrojowej na początku lat 90. takich miejsce w Polsce było mnóstwo. Miejsc przeklętych, zapomnianych, pozostawionych powolnej agonii i rozkładowi niczym padlina zdechłego konia, którego ujęcia przeplata się przez film. Ale zapadłymi dziurami, w których czas ugrzązł w miejscu a ludzie pogrążyli się w marazmie, podziurawiony jest cały świat.

niedziela, 21 listopada 2010

DZIECI ZE SCHOWKA (Ryū Murakami, 2009)


Studiowanie życiorysów seryjnych morderców może się okazać niekiedy niezwykle pouczające. Okazuje się, że w dzieciństwie wielokrotnych zabójców odnajdziemy element wspólny dla niemal wszystkich z nich. To brak miłości ze strony rodziców. Niekiedy brak miłości wyraża się w sposób skrajny jako przemoc fizyczna i seksualna skierowanej wobec dziecka (m.in Henry Lee Lucas, Edmund Kemper ), ale rodzice, którzy wychowywali swe dzieci w emocjonalnej pustce, nawet jeśli nie stosowali wobec nich przemocy, hodowali w istocie przyszłych morderców. Brak miłości rodziców w stosunku do własnych dzieci jest źródłem emocjonalnych zaburzeń, które nawet jeśli nie prowadzą w dorosłym życiu do– psychopatii, to często do poważnych problemów z własną tożsamością i relacjami z innymi ludźmi. Brak miłości naznacza piętnem człowieka na całe życie, czyniąc go nieszczęśliwym i samotnym. Tak jak napiętnował on bohaterów powieści Ryu Murakamiego, „Dzieci ze schowka”.

Kiku i Hashi przyszli na świat w dworcowych schowkach na bagaż. Pozostawieni przez matki tylko cudem przeżyli. Ofiarowane przez los życie okazało się jednak koszmarem. Wychowywani wpierw w sierocińcu przez zakonne siostry trafili jako bracia do adopcji. Wraz z przybranymi rodzicami zamieszkali w małej osadzie, położonej na odizolowanej wyspie, gdzieś na krańcu Japonii. Wrażliwy, introwertyczny Hashi rozpaczliwie pragnie być kochanym. Silniejszy i sprawny fizycznie Kiku wyładowuje nadmiar energii w sporcie. Gdy Hashi dorasta pewnego dnia opuszcza bez słowa wyspę i wyrusza do Tokio z nadzieją na odnalezienie biologicznej matki. Szybko okazuje się, że w wielkim mieście nikt na niego nie czeka i musi radzić sobie sam. Aby przeżyć, zostaje męską prostytutką. Jednym z jego klientów jest producent muzyczny, który zafascynowany niezwykłym głosem Hashiego postanawia uczynić z niego gwiazdę muzyki pop. Tymczasem Kiku wraz z przybraną matką wyrusza do stolicy Japonii, by odnaleźć Hashiego. Poszukając swego „brata”, spotyka ekscentryczną dziewczynę – Anemonę, modelkę i właścicielkę na wpół oswojonego krokodyla. Hashi staje się wielką gwiazdą, żeni się ze swoją menadżerką i coraz bardziej pogrąża się w chorobie psychicznej. Kiku trafia do więzienia, ale nawet tam nie zamierza rezygnować swego planu. Ma zamiar zrzucić na Tokio chemiczne bomby i zniszczyć znienawidzony świat.

„Dzieci ze schowka” to debiut na polskim rynku wybitnego japońskiego pisarza Ryu Murakamiego ( niespokrewnionego z Harukim Murakami). Debiut, któremu patronują – trafnie wymieni – na odwrocie okładki Fellini, Gunter Grass, Dawid Bowie, Dostojewski i Marquez. „Dzieci ze schowka” są bowiem wybuchową mieszanką różnych gatunków i stylistyk. Tutaj  w szalone tango rzucają się surrealizm z realizmem, magia z naturalizmem, makabra  z poezją, magia z popkulturą.  Słowem - literacki postmodernizm najwyższych lotów. Ale nie służy on autorowi do intertekstualnej gry z czytelnikiem, lecz staje się najdoskonalszym medium dla wyrażenia paranoi współczesnej, japońskiej rzeczywistości.    

„Dzieci ze schowka” nie są lekturą łatwą, lekką i przyjemną. Powieść Japończyka jest bowiem niczym oceaniczny wir, który wciąg czytelnika, mimo iż już pierwsze zdania tłuką czytelnika po jego wrażliwości. Sceny homoseksualnych gwałtów, zabójstwo, okaleczeń rozgrywają się w ponurej, niemal turpistycznej scenerii Opuszczone fabryki, zrujnowane osiedla, zatruta miejska enklawa zamieszkała przez bezdomnych i społecznych wyrzutków, nocne kluby, tanie hotele, odizolowane wyspy, składy broni chemicznej a pośród tego ludzie – jakby niepełni, zredukowani, wyalienowani, okaleczeni fizycznie i emocjonalnie. Murakami zapełnia powieść tłumem ekscentryków, outsiderów, kalek, mutantów, dziwolągów, których na swej drodze spotykają Kiku i Hashi. Tak jakby chciał dowieść, że współczesna Japonia stała się chorym krajem zamieszkałym przez chorych, zdegenerowanych obywateli. Bo jego wizja rodzimego kraju nie ma w sobie nic pocztówkowego. Blisko jej do Japonii znanej choćby z kart powieści Natsuo Kirino, ale wydaje się, że Murakami w pasji tropienia patologii społecznej rzeczywistości Kraju Kwitnącej Wiśni posuwa się jeszcze dalej. Rzecz jasna, w tej sugestywnej, mrocznej wizji Japonii największą uwagę przykuwają główni bohaterowie.

„Dzieci ze schowka”, mimo pozorów gatunkowo-stylistycznego miszmasz czynią zadość schematowi Bildungroman, czyli gatunkowi powieściowemu, opowiadającemu o dorastaniu młodych bohaterów (np. „Wielkie Nadzieje”). Książka japońskiego pisarza korzysta ze schematu, ale czyni to w sposób przewrotny. Opisuje bowiem dorastanie - jak słusznie zauważa Piotr Koft w swojej recenzji - jako koszmar, jako antydojrzewanie. Kiku i Hashi brutalnie wyrzuceni z matczynego łona, pozostawieni sami sobie w schowkach-trumnach, naznaczeni piętnem pochodzenia tak naprawdę nie dorastają, nie dojrzewają. W głębi duszy pozostają pozbawionymi matczynej miłości dziećmi, które przez całe życie szukają tajemniczego dźwięku. Okazuje się nim odgłos bicia serca matki. Hashi zanim tęskni, Kiku go nienawidzi. Hashi będzie chciał być kochanym i akceptowanym, Kiku będzie przepełniony gniewem i złością. Obaj jednak, w skutek braku miłości, której bolesnym, materialnym symbolem stała się dworcowa skrytka na bagaż, pozostaną wyalienowani, rozbici i niekompletni w swym człowieczeństwie. Nie czeka ich żadna świetlana przyszłość. Sława, blichtr, pieniądze Hashiego okażą się jedynie ulotnym mirażem, destrukcyjne zapędy Kiku zaprowadzą go do więzienia. Ale to właśnie Kiku wykaże się mądrością. Zrozumie, że musi się narodzić na nowo, że świat musi narodzić się na nowo.

„Dzieci ze schowka”, jak każde ponadprzeciętne dzieło, jest utworem niezwykle bogatym w znaczenia. Bo to zarazem opowieść o świecie, który oszalał, historia koszmaru stawania się dorosłym, opowieść o piętnie życia bez miłości, jak też przejmujący obraz wyalienowania młodych Japończyków. Ale nie tylko. Murakami zawarł w swej powieści jeszcze jedno przesłanie: wszyscy jesteśmy zamknięci w schowkach. Otoczeni przez dobra konsumpcyjne, pieniądze, przez konformizm zabijający nasze prawdziwe ja. Osaczeni przez własne żądze i pragnienia, przez innych ludzi żyjemy w złotych klatkach, zatracając autentyczne uczucia i emocje, zatracając siebie. Jaki jest ratunek przed życiem w schowku? Odpowiedź zawiera, wstrząsający, apokaliptyczny finał powieści Murakamiego.

MOJA OCENA: 8/10

Ryū Murakami, Dzieci ze schowka (Coin Cocker Babies),  przekład Małgorzata Dutka, Świat Książki 2009

KIM JEST RYŪ MURAKAMI ?

Urodzony w 1952 r. w Saebo, w Nagasaki jako Ryūnosuke Murakami zawdzięcza swoje imię (w pełnym brzmieniu) głównemu bohaterowi samurajskiej powieści  „Daibosatsutoge” Nakazato Kaizan (1885–1944). Po ukończeniu edukacji w gimnazjum w Sasebo Murakami dostał się do liceum, w którym poza nauką, zajmował się m.in. graniem na perkusji w zespole rockowym oraz występowaniem w drużynie rugby. Okres dorastania Murakamiego przypadał na czas studenckich protestów i radykalizacji społecznych postaw młodych Japończyków. Podczas trzeciego roku nauki Murakami wraz z kolegami ustawił na dachu szkoły barykadę. Został ukarany za ten akt nieposłuszeństwa trzymiesięcznym zawieszeniem w prawach ucznia. W tym czasie Murakami znalazł się pod silnym wpływem subkultury hipisów co zaowocowało debiutancką, autobiograficzną powieścią, „Kagirinaku tōmeini chikai burū” („Almost Transparent Blue”, 1976). Debiut Murakamiego nagrodzono prestiżową Akutagawa Prize i stał się on początkiem jego artystycznej kariery.

Po ukończeniu nauki w szkole średniej, Murakami dostał się na Musashino Art University i ponownie zaczął się udzielać w zespole rockowym. Nakręcił także niezależny film, na 8 mm taśmie. Z kinem, w późniejszych latach wiązał się wielokrotnie. Już w 1979 r. zrealizował adaptację swej debiutanckiej powieści, w sumie stawał za kamerą pięciokrotnie. Jak do tej pory tylko dwie jego powieści zostały sfilmowane przez innych reżyserów. Pochodzący z 1999 r. kultowy horror Takashi Miike, „Gra wstępna” to filmowa wersja powieści  „Ōdishon” („Audition”, 1999) Murakamiego. Wersja Miike tak bardzo spodobała się pisarzowi, że zgodził się by kontrowersyjny japoński reżyser sfilmował także „Dzieci ze schowka”. Niestety, Miike nie zdołał zebrać funduszy na realizuję adaptacji i ostatecznie projekt przejął awangardowy włoski twórca Michele Civetta. W filmie mają zagrać m.in Tadanobu Asano, Val Kilmer i Asia Argento (prywatnie żona reżysera).

Ryū Murakami w 1981 r. napisał wspólnie z innym słynnym Murakamim, Harukim powieść „Walk, don`t run”.  Haruki ceni sobie zresztą młodszego o trzy lata kolegę. Zapytany o  ulubionego japońskiego pisarza bez wahania wskazał na Ryū Murakamiego.


niedziela, 3 października 2010

LITLE RED FLOWERS (Chiny/Włochy, 2006)


Wyhodujemy super bohaterów
I dzieci mówiące wierszem
Wszystkie zwierzęta są równe
Ale są zwierzęta równiejsze
Narodziła się nowa kultura
Nowoczesna żywa struktura
Automaty w sztywnych kaburach
/frag. tekstu piosenki zespołu 1984, Ferma hodowlana/

O co chodzi?

Fang Qiangqiang jest czterolatkiem i synem niezwykle zapracowanych rodziców. Gdy babcia chłopca, okazuje się zbyt chora, by opiekować się wnuczkiem, rodzice postanawiają oddać go do przedszkola. Chłopczyk zalewa się łzami, ale ojciec jest nieugięty i oddaje chłopca w ręce pani Li, jednej z dwóch nauczycielek. Qiang poznaje rygorystyczne zasady panujące w przedszkolu, w którym jest tylko jednym z wielu podopiecznych. Nie potrafi się jednak podporządkować dyscyplinie i podczas, gdy inne dzieci powiększają liczbę czerwonych kwiatków – nagród za dobre zachowanie, Qiang nie ma ani jednego.  Chłopczyk zaprzyjaźnia się z dwiema dziewczynkami: siostrami Yang i zaczyna im opowiadać, że surowa pani Li jest w rzeczywistości potworem, który zjada małe dzieci. Wkrótce całe przedszkole ogarnia szeptana sobie do ucha wiadomość o prawdziwej naturze nauczycielki. Dzieciaki postanawiają związać śpiącą panią Li, by nie mogła ich zjeść. Któregoś wieczora przedszkolaki ruszają po cichu do pokoju nauczycielki. Ale „bunt” upada – pani Li nie jest przecież potworem a dzieci są tylko dziećmi.  Od tego zdarzenia Qiang staje się jeszcze bardziej niegrzeczny i zbuntowany. Ale Przedszkole nie znosi niepokornych jednostek i bezlitośnie się z nim rozprawia.

Chińskie przedszkole

Reżyser filmu, Zhang Yuan opowiada historię na pozór wolną od politycznych odniesień i krytycznego stosunku do chińskiej rzeczywistości. Co prawda przedszkole ukazane w filmie ma niewiele wspólnego z tą samą instytucją znaną na Zachodzie, ale w gruncie rzeczy opowiada historię, która mogłaby się przydarzyć każdemu dziecku wbrew jego woli pozostawionego wśród groźnie wyglądających pań nauczycielek i obcych dzieci. Ale przedszkole jest chińskie, bardziej przypomina szkołę kadetów niż miejsce, w którym dzieci miło i radośnie spędzają czas pod opieką wyspecjalizowanych opiekunów. Przede wszystkim zaganiani rodzice pozostawiają dzieciaki w przedszkolu nie na kilka godzin dziennie, ale na długie tygodnie, a nawet miesiące. Odcięcie od rodzicielskiej pępowiny to dobra metoda, by wychować przyszłe pokolenie nie na rozpieszczonych maminsynków, lecz na w pełni wartościowych obywateli świadomych wagi i roli kolektywu w życiu jednostki. I właśnie hodowaniem obywatelskiego kolektywu zajmuje się kadra pedagogiczna.

Film Yuana wydaje się na pierwszy rzut oka lekką i przyjemną opowiastką o pewnym zadziornym maluchu, któremu czupurny charakter przysparza nieustannie nowych kłopotów. Ale tak naprawdę ta „fajna” strona filmu skrywa przerażającą wizja państwowej instytucji, w którym wychowuje się dzieci, niszcząc ich indywidualny charakter. Wizja jest przerażająca, bo jak inaczej nazwać „przedszkole”, w którym wszystkie dzieciaki ubrane są tak samo, bawią się w to samo i pilnuje się by to samo robiły. Nawet poranne wypróżnianie na nocnikach odbywa się w radosnej gromadce wydalających z siebie maluchów. W tym przedszkolu nawet puszczenie gazów prowokuje nauczycielską reakcję. Jest to zresztą jedna z wielu śmieszno-strasznych scen: pani Li każe wypiąć maluchom pupy, by każdą z nich obwąchać w celu wytropienia „wichrzyciela”. Rutyna, dyscyplina i kolektywizm to trzy zasady, które można by umieścić nad bramą wejściową przedszkola. Nauczycielki zajmują się ścisłym przestrzeganiem tych zasad, kto ich nie przestrzega nie dostaje tytułowego czerwonego kwiatka z bibuły. Kto zdobędzie ich pięć, ten przez tydzień ma prawo być przewodniczącym klasy.  Niepokorny Qiang nie ma ani jednego, bo nie potrafi się sam ubrać, nie podnosi ręki, gdy chce coś powiedzieć, nie chce jeść obiadu (pewnie nikt z nas by nie chciał), nie jest aktywny ani nie integruje się z innym dziećmi. Bo Qiang jest tak naprawdę kijem włożonym w szprychy Systemu Prostowania Charakteru.

Yuan, posługując się czytelną alegorią, tak naprawdę opowiada o konflikcie między indywidualizmem jednostki a bezlitosną szarą masą, na którą już od najmłodszych lat chińskie państwo uosabiane przez kadrę nauczycielską stara się przerobić przyszłych obywateli Chińskiej Republiki Ludowej. Na szerszej płaszczyźnie „Little Red Flowers” jest nie tylko metaforą życia nieprzystosowanej jednostki w komunistycznym reżimie, ale opowieścią o wymowie uniwersalnej. Wszak konflikt osobistych interesów z interesami grupy jest nieunikniony, niezależnie od tego w jakim kraju żyjemy i czy mamy duszę buntownika czy człowieka kompromisu. Niewątpliwie jednak tego rodzaju konflikt w systemie totalitarnym ma najbardziej dramatyczny charakter. Taki też ma on w filmie Yuana.

Postawa Qianga zasiewa jednak w umysłach czterolatków ziarno buntu. Scena, gdy tłumy dzieciaków zbliżają się do śpiącej pani Li, by ją związać i tym samym uchronić się przed potworem, za jaką ją uważają, jest jedną z najzabawniejszych. „Bunt” jednak upada i na polu walki pozostaje tylko osamotniony, opuszczony nawet przez siostry Yang, Quiang. Wszyscy się od niego odwracają. „Uśmiechnęłaś się do mnie?” – pyta z nadzieje chłopczyk dziewczynkę, jeszcze nie tak dawno temu, przyjaciółkę. Ta zaś odpowiada -  „Wcale nie. Uśmiechnęłam się do psa”.  Ale w tej scenie nie ma psa, jest tylko samotny chłopiec  i wrogi świat.

„Little Red Flowers” jest klasyfikowany jako komedia, ale prócz kilku zabawnych scen, jest to film smutny. Smutnie kończy bowiem buntownik Qiang. Nikt nie podnosi na niego ręki, ani go nie dręczy. Po prostu przestaje być zauważany przez innych.

Cudowne dziecko (i to nie jedno)

Koniecznie muszę napisać o aktorach tego filmu. Poza dorosłymi, profesjonalnymi aktorami, są nim również cztero i pięciolatkowie i to oni kradną zawodowcom film. Dzieciaki są po prostu fenomenalne! Bowen Dong, chłopczyk odtwarzający postać Qianga, jest bezbłędny. Na zawołanie płacze jak bóbr, śmieje się jakby go łaskotano, potrafi zagrać prawie każdą emocję. Ale pozostałe dzieci wcale mu nie ustępują. Zachowują się tak, jakby kamera w ogóle im nie towarzyszyła a oni nie byli planie filmowym. Są wiarygodni, naturalni w stu procentach. Dla samej gry małych aktorów warto zobaczyć film Zhanga Yuana.   

MOJA OCENA: 8/10




SZÓSTA GENERACJA chińskich reżyserów
  

Zhang Yuan (na zdj.) należy do tzw. Szóstej Generacji chińskich filmowców. Należą do  niej oprócz Yuana,  Wang Xiaoshuai („Beijing Bicycle”), Jia Zhangke („Unknown Pleasures”) i Lou Ye („Suzhou River”). Twórcy Szóstej Generacji rozpoczynali swe filmowe kariery w latach dziewięćdziesiątych. Realizują filmy szybko i za tanie pieniądze, wykorzystują estetykę kina dokumentalnego, odwołując się do osiągnięć włoskiego neorealizmu i francuskiego kierunku cinéma vérité (tzw. kino bezpośrednie). Często stosują filmowanie z ręki, długie ujęcia, naturalną scenerię, angażują pół profesjonalistów lub mało znanych aktorów. Tematyka filmów reżyserów Szóstej Generacji skupia się na chińskiej codzienności czasów transformacji, ciemnych stronach miejskiej rzeczywistości, na bohaterach-outsiderach.



sobota, 18 września 2010

THE BLUE KITE (Lan feng zheng, Chiny, 1993)


Akcja filmu, rozpoczynająca się od śmierci Stalina w 1954 r. aż po rok 1968 r. dzieje się w okresie szczególnym w historii współczesnej Chin. Były to czasy niezwykle ciężkie dla zwykłych ludzi. Z jednej strony pogarszająca się sytuacja ekonomiczna kraju, z drugiej - wszechobecna polityka, wdzierająca się brutalnie do domów, szkół i zakładów pracy. Ludzie cierpieli nędzę, wielu z nich umierało z głodu i niedożywienia (w latach 1958-1961 r zmarło z tego powodu ok. 44 milionów ludzi!), inni ginęli w obozach pracy, lub przepadali bez wieści. Ludzie utracili także poczucie bezpieczeństwa - każdy najbardziej niewinny komentarz do obecnej sytuacji politycznej czy gospodarczej, mógł zostać potraktowany jako przejaw nieprawomyślności. Nikt nikomu nie mógł ufać, każdy mógł być donosicielem, na każdego można było donieść. Apogeum komunistycznych represji przypadło jednak na okres 1966 - 1976 r.. Wtedy to pod sztandarem Rewolucji Kulturalnej przez kraj przeszła fala terroru Czerwonej Gwardii - komunistycznych bojówek, utworzonych przez Mao Zedonga do walki z „kontrrewolucjonistami”.

Na tle wielkiej i okrutnej Historii rozgrywa się opowieść o zwyczajnej ubogiej rodzinie: nauczycielce Shujuan i jej mężu bibliotekarzu Shaolong. Narratorem oraz postacią z perspektyw, której poznajemy przedstawianą historię jest ich syn, Tietou. Narodziny i wczesne dzieciństwo chłopca przypadło na czasy największego zniewolenia chińskiego narodu. Wszechobecna, komunistyczna partia jest na każdym kroku. Każe wielbić Mao Zedonga, wieszać w domu jego portrety i z uwagą wysłuchiwać niekończących się propagandowych przemówień. Mimo narastającej, politycznej paranoi dorastający Tietou żyje w bezpiecznym azylu rodzicielskiej miłości i rodzinnego ciepła. Po tajemniczej śmierci ojca, zesłanego za sprawą donosu najlepszego przyjaciela do obozu pracy, w matczynej miłości i jej poświęceniu chłopiec znajdzie siłę, by przetrwać okrutne czasy. Postać Shujuan, wspaniale zagranej przez Liping Lu (nagroda na MFF Tokio), w swojej niezłomności i codziennym heroizmie przypomina Łucję Król, bohaterkę filmu Janusza Zaorskiego "Matka Królów". Chociaż fabuły obu filmów różnią się miedzy sobą, to ukazują to samo bezgraniczne matczyne uczucie miłości skonfrontowane z bezdusznym, zbrodniczym systemem zniewolenia. Komunizm co prawda nie zabiera Shujuan kolejnych synów, lecz jego ofiarami padają jej mężowie: ojciec Tietou, "wujek” Lee, wreszcie partyjny notabl, ojczym Tietou.

"Błękitny latawiec", zdobywca Grand Prix festiwalu w Tokio, bywa nazywany najsubtelniejszym i najbardziej przejmującym filmem o życiu w czasach komunistycznego terroru. Nazywany słusznie. Rzadko bowiem udaje się pokazać w sposób tak doskonale wyważony, powściągliwy a jednoczenie głęboko prawdziwy i wzruszający miłość i nadzieję. Na przekór szalejącym żywiołom totalitarnej paranoi trwają one niewzruszenie. Finał, wprawdzie brzmi gorzko, lecz nie jest pozbawiony nadziei. Jej symbolem jest tytułowy latawiec - ilekroć zerwie się ze sznurka czy utknie w gałęziach wysokiego drzewa, ojciec Tietou, a potem on sam sporządzają nowy, równie piękny, jak poprzedni.

Delikatność w opisie świata przedstawionego udaje się osiągnąć dzięki mądrej reżyserii Zhuangzhunag, unikającej wysokich tonów, dramatycznej przesady, czy jakże niebezpiecznego patosu, a skupiającej się na małym realizmie - porcji pierogów wspaniałomyślnie przydzielonych przez partię na Nowy Rok, na zarekwirowanych bułeczkach, która pani Lang upiekła na przywitanie syna, czy na oczekiwanych przez dzieciaki noworocznych fajerwerkach. Z matczynego zmartwienia sprawiającym wiecznie kłopoty Tietou, z jego dziecięcego buntu, nierozumiejącego w pełni bezlitosnej potęgi Systemu, z małych radości, rozterek i smutków utkana jest ta wielka opowieść. Choć akcja filmu dzieje się w czasach, gdy ludzie umierali masowo - jeśli nie z głodu, to za sprawą partyjnych czystek, to film Zhuangzhunaga nie pokazuje śmierci. Unika dosłownej brutalności, która pojawia się dopiero w finale, gdy banda czerwonogwardzistów siłą wyciąga z domu ojczym Tietou. Próbująca powstrzymać pełnych agresji młodych hunwejbinów, Shujuan równie brutalnie zostaje potraktowana, a stający w jej obronie Tietou dotkliwie pobity. Reżyser kończy film sceną gwałtowną, co stanowi zapowiedź nadchodzącej burzy - krwawego terroru Rewolucji Kulturalnej.

Zadziwiająca moc oddziaływania tego skromnego filmu o zwyczajnych ludziach w czasach niezwyczajnych zaniepokoiła chińskie władze. Ich niepokój był na tyle duży, iż nie tylko odstawili film na półki, ale nie pozwoli go dokończyć. Nakręcony materiał twórcy filmu przemycili do Japonii, gdzie dokończono postprodukcję. Kiedy „Błękitny latawiec” rozpoczął triumfalny pochód przez międzynarodowe festiwale, komuniści zemścili się, karząc nieprawomyślnego reżysera dziesięcioletnim zakazem wykonywania zawodu. Zhuangzhuang Tian, podobnie jak bohaterowie jego najgłośniejszego filmu, wytrwał ten trudny okres. Kiedy w roku 2002 powrócił do kinematografii, triumfował remake'em melodramatu Fei Mu z 1948 roku "Wiosna w małym miasteczku". Za ten film otrzymał nagrodę San Marco na festiwalu w Wenecji.
Moja OCENA: 8,5 /10

Więcej o THE BLUE KITE



Sylwetka MAO ZEDONGA

Finałowe sceny filmu:

>

wtorek, 20 kwietnia 2010

WHITE NIGHT (Korea Płd., 2009)


Zdumiewająca jest odwaga azjatyckich twórców kina mainstreamowego. Porywają się oni bowiem na tematy, z którymi nawet artyści niezależni niechętnie się mierzą. Zbrodnie, prostytucja, narkotyki, handel żywym towarem, molestowanie seksualne dzieci – tego rodzaju tematów w hollywoodzkim, wysoko budżetowym kinie nie zobaczymy. Wszak Hollywood to fabryka snów, a nie koszmarów. Azjaci natomiast nie mają takich oporów, być może dlatego, że kino azjatyckie zdążyło obalić już wszelkie możliwe tabu. Niemniej, gdy warty wiele milionów dolarów obraz, z gwiazdorską obsadą, pokazuje pedofila fotografującego nagą dziewczynkę oraz chłopca mordującego ojca, nie sposób poczuć się nieporuszonym. „White Night” („Baekyahaeng”), bo o nim mowa, nie jest jednak przedstawicielem kina eksploatacji, toteż żadnego epatowania patologiami nie obejrzymy. Zobaczymy natomiast niemal wzorcowy thriller melodramatyczny – taktowanie prezentujący moralną zgniliznę bohaterów i patologiczną miłość, która nie może się obyć bez ofiar.

Wielowątkowa, skomplikowana fabuła układa się w historię trojga osób: detektywa Dong-soo, pięknej Mi-ho oraz tajemniczego, młodego mężczyzny Yo-hana. Wszystkich łączy sprawa popełnionej czternaście lat temu zbrodni na właścicielu miejscowego lombardu, Kim Si-hoo. Detektyw jest stróżem prawa, który prowadził w tej sprawie śledztwo. Mi-ho (pod innym imieniem) była córką głównej podejrzanej, kochanki zamordowanego mężczyzny. Yo-han zaś był synem ofiary. Mi-ho i Yo-hana łączyło także coś jeszcze: młodzieńcza miłość oraz mroczny sekret, który sprawił, że na czternaście lat ich losy musiały się rozejść. Mimo to ich dusze nigdy się nie rozdzieliły. Mi-ho jest teraz narzeczoną bogatego biznesmena. Zamierza otworzyć dom mody i projektować ubrania. Yo-han jest barmanem a schorowany detektyw, przedwcześnie postarzałym mężczyzną, który nie może pozbierać się po tragicznej śmierci ukochanego syna. Tymczasem dochodzi do kolejnych morderstw i zapomniani bohaterowie sprzed czternastu lat znów wracają do gry. Do gry, w której stawką są marzenia, kosztujące życie.